Reklama

S&P: Po podwyżce perspektywy zmiana ratingu możliwa, jeśli reformy będą trwały

Warszawa, 22.03.2005 (ISB) - Międzynarodowa agencja ratingowa Standard&Poor?s podniosła perspektywę ratingu Polski do "pozytywnej" ze "stabilnej", potwierdzając jednocześnie długoterminowy rating na poziomie "BBB+", krótkoterminowy rating na poziomie "A-2", oraz ratingi w walucie krajowej na poziomie "A-" (długoterminowy), oraz "A-2" (krótkoterminowy), podała agencja we wtorkowym komunikacie.

Publikacja: 22.03.2005 12:06

"Zmiana ta odzwierciedla poprawę sytuacji fiskalnej Polski w perspektywie średnioterminowej w porównaniu do naszych wcześniejszych oczekiwań, a także korzystne prognozy dla gospodarki i zewnętrznego otoczenia gospodarczego" - powiedziała analityk S&P Beatriz Merino, cytowana w komunikacie.

"W średnim terminie, rating Polski może być podwyższony, jeżeli następny rząd przygotuje program reform, który zaowocuje konsekwentnym obniżaniem deficytu i długu publicznego, głębszym niż nasze obecne prognozy, co z kolei będzie skutkować wcześniejszym wejściem do strefy euro" - dodaje Merino.

Scenariusz bazowy założony przez agencję zakłada, że następnych rząd (wyłoniony wg S&P w połowie tego roku) będzie kontynuował reformy fiskalne, co powinno zaowocować spadkiem deficytu sektora finansów publicznych (tzw. general government deficit) do 5,9% w 2005 i 4,7% w 2007 roku z ok. 7,0% PKB w 2004 roku.

Natomiast dług publiczny w stosunku do PKB może wzrosnąć do 52% w 2007 roku (z ok. 47% w 2004 roku), by od roku 2008 znaleźć się w trendzie spadkowym, podała agencja.

"Nasze prognozy różnią się od rządowych, zakładających deficyt sektora finansów publicznych w 2005 roku na poziomie 4,5% i 2,8% w 2007 roku. Większy deficyt prognozowany przez S&P to wynik zaliczenia transferów do otwartych funduszy emerytalnych do sektora finansów publicznych (co dodaje ok. 1,5 pkt proc. rocznie do wielkości deficytu w stosunku do PKB), a także niższe prognozy wzrostu PKB oraz większego deficytu (w porównaniu do założeń rządowych) z tytułu pozabudżetowych funduszy" - czytamy w komunikacie.

Reklama
Reklama

Zdaniem agencji, oszczędności pozyskane dzięki planowi Hausnera będą stanowić średnio w latach 2005-2007 ok. 0,6% PKB.

"Po roku 2005, po osłabnięciu korzystnego trendu gospodarczego, potrzebne będą głębsze reformy fiskalne przy większym wsparciu ze strony polityki, tak by przyjąć euro przed 2010 rokiem" - czytamy dalej.

Analitycy S&P podkreślają, że prawdopodobnie nowy rząd utworzony w ramach koalicji pod wodzą reformatorskiej Platformy Obywatelskiej (PO) może doprowadzić do ostrzejszego dostosowania fiskalnego.

"Niepewność wiąże się jednak z potencjalnymi koalicjantami PO, szczególnie w kwestii kluczowych reform ekonomicznych, a także wsparcia ze strony parlamentu dla reform rządowych, które pozwolą na większą przewidywalność w schodzeniu z wielkością deficytu" - czytamy także.

"Zaniechanie reform sprawi, że deficyt sektora finansów publicznych powróci w latach 2006-2008 do poziomu 6-7% PKB, co może skutkować pojawianiem się presji na obniżenie ratingów Polski" - ostrzega agencja. (ISB)

qk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama