Według agencji uzyskanie lepszej oceny możliwe jest po wyborach, które S&P przewiduje na połowę roku. - Ratingi Polski mogą być podniesione, jeśli kolejny rząd wprowadzi program reform fiskalnych, który będzie skutkował trwałym ograniczeniem deficytu budżetowego i poziomu zadłużenia poniżej obecnych prognoz - powiedziała, cytowana w komunikacie agencji, Beatriz Morino, analityk S&P. Jej zdaniem, jeśli reform nie będzie, deficyt budżetowy wzrośnie do 6-8% PKB, co będzie miało negatywny wpływ na rating naszego kraju.

Wiadomość o pozytywnej perspektywie ratingu poprawiła nastroje na rynku walutowym i długu. Po południu złoty zyskał 0,8% w porównaniu z porannymi notowaniami. O kilka punktów spadła rentowność papierów skarbowych.

Jeszcze w grudniu B. Morino mówiła, że ze względu na niepewność polityczną i fiskalną Polsce grozi obniżenie ratingu. Dwa miesiące wcześniej S&P podniósł perspektywę ratingu Polski z negatywnej na stabilną. Agencja obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski w listopadzie 2003 r. Obecnie dług zagraniczny ma długoterminową ocenę BBB+, a krajowy A-.