W środę Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że sprzedaż detaliczna spadła w lutym o 4,3% wobec stycznia, a w ujęciu rocznym wzrosła o 2,4%. Analitycy ankietowani przez agencję ISB spodziewali się wzrostu rok do roku w lutym o 3,5-5,7%, przy średniej na poziomie 4,6% r/r.
"W pewnej mierze jest to spowodowane efektem bazy, ale trzeba też pamiętać o pewnych konsekwencjach związanych z nadmiernie restrykcyjną polityką pieniężną, której rezultat przełoży się na lekkie schłodzenie gospodarcze w pierwszym i drugim kwartale tego roku" - powiedział Stanisław Kluza, główny ekonomista BGŻ.
W kolejnych miesiącach sprzedaż detaliczna może nawet zanotować spadek w ujęciu rocznym, uważa Kluza.
"Ten wzrost o 2,4% należy uznać w tych kategoriach dość pozytywnie dlatego, że marzec i kwiecień przyniosą nam dużo gorsze wartości. Po pierwsze będzie też skutkował efekt bazy, a po drugie będziemy odczuwali skutki nadmiernie wysokich stóp procentowych" - powiedział Kluza.
"Apogeum najniższej wielkości przypadnie na kwiecień i wtedy możemy odnotować nawet dwucyfrowy, większy niż 10%, spadek sprzedaży detalicznej w relacji rok do roku" - dodał.