Reklama

Złoty i obligacje kontynuują zwyżki po decyzji RPP

WARSZAWA (Reuters) - W czwartek rano złoty kontynuował wczorajsze wzrosty wywołane decyzją Rady Polityki Pieniężnej (RPP) o obniżce stóp procentowych. Trend zwyżkowy utrzymuje się również na rynku obligacji. Dealerzy spodziewają się utrzymania pozytywnych nastrojów na krajowym rynku i dalszych wzrostów złotego i obligacji.

Publikacja: 31.03.2005 10:49

Optymizm inwestorów, wynikający z cięcia w środę stóp o 50 punktów bazowych i komentarzy szefa Rady Leszka Balcerowicza, wskazujących na możliwość dalszych obniżek, wzmocnił dziś rano minister finansów. Mirosław Gronicki powiedział, że inflacja osiągnęła w marcu poziom 3,5 procent, a na koniec roku może obniżyć się do 1,5 procent.

"Kluczem do silnych wzrostów na rynku długu była wczorajsza obniżka i wypowiedź Balcerowicza, sugerująca, że będą dalsze obniżki, skoro inflacja będzie mocno spadać. Minister finansów nas w tym oczekiwaniu utwierdził" - powiedział jeden z dealerów. "Mimo silnych wzrostów w ostatnich dniach, ceny krajowych papierów wciąż mają potencjał zwyżkowy" - podkreślił inny dealer długu.

Rentowności obligacji spadły dziś maksymalnie o 5 punktów bazowych, po wczorajszej zniżce o 8-17 punktów. Jak mówią dealerzy, do zakupów papierów dłużnych skłania inwestorów również uspokojenie sytuacji na rynkach zagranicznych - dochodowość "Bundów" obniżyła się rano o 2 punkty.

Stabilizacja kursu euro/dolara sprzyjała także złotemu, który od wczorajszego zamknięcia handlu umocnił się o 0,4 procent wobec obu głównych walut. Analitycy uważają, że popyt na złotego jest pochodną zainteresowaniem obligacjami. Ale nadal gracze są ostrożni, obawiając się wpływu ewentualnych zmian na rynku globalnym.

"Przebicie poziomu 4,10 za euro sugeruje, że następnym celem jest 4,04. Kluczowe będzie jednak zachowanie się rynków po publikacji danych z rynku pracy USA. Dane dobre dla dolara będą 'niedobre' dla złotego, gdyż wzmagać będą odpływ środków z emerging markets" - napisali w porannym komentarzu analitycy Banku BPH.

Reklama
Reklama

Z kolei mniejsza od oczekiwań liczba nowych miejsc pracy byłaby negatywna dla dolara, co mogłoby wywołać powrót kapitałów spekulacyjnych na rynki wschodzące, a tym samym umocnić złotego. Dane ze Stanów zostaną opublikowane w piątek.

Dzisiaj rynek oczekuje na dane dotyczące bilansu płatniczego Polski za styczeń. Analitycy ankietowani przez Reutera przewidują, że deficyt obrotów bieżących wyniósł 300 milionów euro.

((Autor: Marcin Jedliński; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama