"To zrównanie polega na tym, że zmniejszamy akcyzę na olej napędowy do minimum zgodnego z tym, co mówi Unia, a akcyzę na olej opałowy zrównujemy z tą na olej napędowy. To, oczywiście, powoduje zwiększone wpływy do budżetu, ale pamiętajmy o tym, że to jest taki "side effect" (efekt uboczny - przyp. ISB)" - powiedział Gronicki w wywiadzie dla radia PIN.

"Utrzymanie tej sytuacji byłoby utrzymaniem patologii, które kosztują nas znacznie więcej niż te 2 mld zł wpływów do budżetu" - dodał minister.

Jak podał czwartkowy "Parkiet", projekt rozporządzenia resortu finansów zakłada ujednolicenie stawki akcyzy na poziomie 1028 zł za 1000 litrów oleju. W przypadku oleju napędowego oznacza to obniżkę z obecnych 1099 zł, zaś w przypadku oleju opałowego - niemal czterokrotną podwyżkę z poziomu 233 zł.

"De facto te oleje niczym się nie różnią, one różnią się tylko nazwą" - podkreślił minister.

"Parkiet" podał, że resort finansów proponuje także objęcie podatkiem akcyzowym w wysokości 695 zł za 1000 kg gazu płynnego propan-butan, jego mieszaniny i innych gazów płynnych używanych do celów opałowych. "Taka stawka akcyzy obowiązuje teraz dla gazu używanego do napędu aut" - podkreśla gazeta. (ISB)