Reklama

Cesky Telecom wybrał Hiszpanów

Hiszpańska Telefonica wygrała rywalizację z trzema konkurentami i została wybrana na inwestora strategicznego Cesky Telecom. Czy jednak ostatecznie wejdzie na rynek czeski nie wiadomo, bo prywatyzacja narodowego koncernu telekomunikacyjnego może zostać odłożona ze względów politycznych.

Publikacja: 01.04.2005 08:19

Hiszpanie zaoferowali za 51% udziałów w Cesky Telecom 82,6 mld koron (3,6 mld USD), czyli 502 korony za akcję. Oznacza to 25-proc. premię w stosunku do obecnej ceny walorów na giełdzie praskiej. W pokonanym polu pozostały dwa inne zachodnioeuropejski telekomy - Swisscom (proponował 79,2 mld koron) oraz Belgacom (67,5 mld koron), a także konsorcjum firm finansowych specjalizujących się w wykupach spółek (Blackstone Group, CVC Capital Partners i Providence Equity Partners) wspierane przez France Telecom, którego oferta w ogóle nie była poważnie rozpatrywana. - W tym przypadku warunki były dla nas całkowicie nie do zaakceptowania - tłumaczy, cytowana przez Bloomberga, Petra Krainowa, rzecznik prasowy czeskiej narodowej agencji prywatyzacyjnej.

Alternatywa dla

Ameryki Łacińskiej

Ekspansja hiszpańskiej spółki w Europie Środkowowschodniej to ważny punkt strategii prezesa Cesara Alierty, który w ten sposób chce zmniejszyć zależność firmy od koniunktury na rynkach latynoamerykańskich (od 1990 r. Telefonica zainwestowała w tamtym regionie aż 90 mld USD i jest największym graczem w branży telekomunikacyjnej). Przejmując Cesky Telecom Hiszpanie otrzymaliby dostęp do 3,6 mln klientów tradycyjnych linii stacjonarnych, a także kontrolę nad największym czeskim operatorem sieci telefonii komórkowej - Eurotel. Czeski potentat telekomunikacyjny w IV kwartale ub.r. osiągnął skonsolidowany zysk netto w wysokości 1,1 mld koron.

Dodatkowe

Reklama
Reklama

3 miliardy dolarów

Inwestycja w Czechach ma kosztować Hiszpanów więcej niż 3,6 mld USD. Według miejscowych przepisów Telefonica będzie miała obowiązek ogłosić wezwanie na pozostałe papiery spółki. Cena za jedną akcję ma być ustalona na podstawie kursu z ostatnich 6 miesięcy i nie może być niższa od 85% ceny zaproponowanej rządowi w ofercie. Oznacza to, że operacja może kosztować Hiszpanów dodatkowe 3 mld USD.

Decyzja w rękach

parlamentu

Rząd czeski dał sobie czas do końca marca na znalezienie inwestora strategicznego dla telekomunikacyjnego koncernu, w przeciwnym razie miał prywatyzować spółkę przez giełdę. Była to już druga próba prywatyzacji, bo w 2002 r., ze względu na niemożność porozumienia się w sprawie ceny, nie powiodła się sprzedaż kontrolnego pakietu akcji konsorcjum Deutsche Banku i duńskiego koncernu telekomunikacyjnego TeleDanmark. Ostatecznie wybrano Hiszpanów, ale czy Telefonica stanie się właścicielem Cesky Telecom wciąż nie wiadomo. Na dziś zaplanowane jest głosowanie w czeskim parlamencie nad wotum zaufania dla gabinetu Stanislava Grossa. - Jeśli rząd upadnie, wówczas prywatyzacja koncernu może opóźnić się o kilka miesięcy i w grę np. może znów wchodzić sprzedaż akcji poprzez giełdę - mówi Barbara Seidlova, analityk z londyńskiego biura ING.

Kurs jak na drożdżach

Reklama
Reklama

Inwestorzy zignorowali wczoraj wątpliwości natury politycznej. Po otwarciu giełdy praskiej, gdy znane już były warunki oferty Hiszpanów, kurs Cesky Telecom wzrósł aż o 12,9%, do 452 euro. Spadły natomiast nieznacznie, zaledwie o 1 cent do 13,56 euro, notowania Telefoniki w Madrycie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama