Xtrade prowadzi platformę handlu elektronicznego. Optimus kontroluje 58% udziałów firmy. Jej kondycja, mimo prób uzdrowienia sytuacji (współpraca operacyjna z eCardem zajmującym się autoryzacją transakcji internetowych), jest bardzo zła. Przedsiębiorstwo miało w ub.r. 1,8 mln zł straty netto przy 2 mln zł obrotów.

Temat tej inwestycji Optimusa przewija się w raportach kolejnych audytorów już od kilku lat, zawsze w negatywnym dla giełdowej spółki kontekście. Także Deloitte & Touche Audit Services zakwestionował wycenę Xtrade na kwotę 1,4 mln zł. Według audytora, przedstawione prognozy przychodów dla firmy świadczą o tym, że mogła nastąpić trwała utrata wartości jej podstawowych aktywów, a tym samym inwestycji Optimusa. Zarząd Optimusa uważa jednak, że "nie zachodzą okoliczności powodujące konieczność dokonania dalszego odpisu z tytułu trwałej utraty wartości tych udziałów". Nie potrafi tego, tak przynajmniej uważa audytor, uzasadnić. Optimus tłumaczy, że przychody Xtrade będą szybko rosnąć, bo zgodnie z umową z eCardem od IV kwartału 2004 r. 20% przychodów generowanych przez połączone operacyjnie przedsiębiorstwa będzie trafiać do Xtrade. Wcześniej całą pulę zgarniał eCard. Optimus twierdzi też, że wartość rynkowa posiadanej przez Xtrade licencji jest na tyle duża, że potwierdza wartość całej spółki.

"Przedstawiona nam przez zarząd dokumentacja uzasadniająca to stanowisko jest dla nas niewystarczająca. Nie byliśmy również w stanie w inny sposób potwierdzić wartości inwestycji w spółkę Xtrade" - pisze Deloitte & Touche Audit Services w komentarzu.