Reklama

Rewolucja kulturalna

Ekonomistom nie podoba się, że kraje, które mają już euro, same łamią Pakt Stabilności i Wzrostu. Jednocześnie wykorzystują go jako ograniczenie w przyjęciu wspólnej waluty przez innych.

Publikacja: 09.04.2005 07:35

Zmiany w Pakcie Stabilności i Wzrostu mogą mieć negatywne konsekwencje dla nowych członków Unii Europejskiej, uważa Fabrizio Coricelii z Uniwersytetu w Sienie. "Poluzowanie paktu i zwiększenie arbitralności w jego realizacji zniechęca do dostosowań fiskalnych u nowych członków Unii. Tymczasem te dostosowania powinny być kluczowym elementem przygotowań do wejścia do strefy euro" - napisał Coricelli w materiale na konferencję "Europa po rozszerzeniu", zorganizowaną przez Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.

Według niego, zamiary cięcia unijnych funduszy spójności dla nowych członków unii, którzy mają niskie stawki podatkowe, są sygnałem "rewolucji kulturalnej" w rozwoju Unii. "Z jednej strony interesy narodowe są podstawą stosowania wspólnych zasad, jak Pakt Stabilności i Wzrostu. Z drugiej - pojawia się tendencja do ujednolicania decyzji dotyczących podatków, które należą do poszczególnych państw członkowskich" - uważa Coricelli.

3 procent to za mało

Jednocześnie dochodzi do "raczej dziwnej" sytuacji, w której reguły fiskalne nie są stosowane do tych państw, które są już w strefie euro. Jednocześnie stanowią dla innych ograniczenie w przyjęciu wspólnej waluty.

Nowi członkowie Unii Europejskiej, którzy "doganiają" poziom rozwoju starej Unii, powinni mieć możliwość przekraczania 3-proc. granicy deficytu budżetowego. Tempo wzrostu gospodarek nowej Unii jest wyższe niż starej, ale równocześnie znacznie większe są wahania dynamiki PKB. W tej sytuacji utrzymanie deficytu poniżej 3% PKB może być niewykonalne, sądzi Coricelli.

Reklama
Reklama

Jednocześnie nie można porównywać skali długu publicznego w relacji do PKB w nowych krajach członkowskich i w starej Unii. Nowi członkowie UE są bardziej podatni na ewentualne zatrzymanie napływu kapitału finansującego deficyt budżetowy.

Zdaniem Vita Tanziego, konsultanta w InterAmerican Bank w Waszyngtonie, nowi członkowie Unii Europejskiej mają zbyt rozbudowany sektor publiczny. Utrzymanie wydatków publicznych na obecnym poziomie będzie w dłuższym okresie niemożliwe.

Więcej ubóstwa

Polska i Gruzja to jedyne kraje dawnego bloku wschodniego, w których w ostatnich latach doszło do powiększenia skali ubóstwa - mówi przedstawione na konferencji opracowanie ekonomistów Banku Światowego. W Estonii w latach 1998-2003 zakres ubóstwa nie zmienił się. Jednak w całej Europie Wschodniej liczba osób, które mają do dyspozycji mniej niż 4,3 dolara dziennie, zmniejszyła się w tym okresie ze 100 mln do 60 mln.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama