Reklama

Na rynku obligacji trwa wyprzedaż, ale nie ma paniki; przyszłość zależy od złotego

Warszawa, 15.04.2005 (ISB) - Rynek obligacji stał w tym tygodniu pod znakiem zmiennych nastrojów inwestorów, ale ogólny bilans pozostaje niekorzystny. Wpływ miał na to ciągle osłabiający się złoty i nawet spodziewane obniżki stóp procentowych nie skłaniają zagranicznych inwestorów do kupowania polskich papierów.

Publikacja: 15.04.2005 16:35

"Nastroje w tym tygodniu były bardzo zmienne i pierwszą cenzurą czasową był przetarg obligacji dziesięcioletnich, który okazał się nieudany i wpłynął na osłabienie nastrojów na rynku" - powiedział Przemysław Magda, analityk Citibanku Handlowego.

Ministerstwo Finansów sprzedało na środowym przetargu obligacje 10-letnie serii DS1015 o wartości 2,13 mld zł z oferty o wartości 2,20 mld zł. Popyt inwestorów wyniósł 2,16 mld zł. Średnia rentowność tych obligacji wyniosła 5,516% przy cenie minimalnej na poziomie 1.055,00 zł.

"W czwartek mieliśmy euforię, ale krótkotrwałą, po danych o inflacji. Trwała mniej więcej dwie godziny" - stwierdził analityk.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał w czwartek, że inflacja wyniosła w marcu 3,4% r/r wobec 3,6% w lutym. Analitycy ankietowani przez agencję ISB oczekiwali średnio 3,5%. Dane te przybliżają kolejną obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) na kwietniowym posiedzeniu.

"W piątek od rana na rynku dominuje podaż. Nie jest ona zbyt agresywna, ale nie ma popytu. Wydaje się, że zagranica przestała kupować, a jeżeli się pojawią, to po stronie ofert. Polscy inwestorzy próbują trochę akumulować, bowiem dane o inflacji sugerują, że będzie obniżka o 25pb" - powiedział Magda.

Reklama
Reklama

"Ale zagranica nie zwraca na to uwagi, ponieważ ich bardziej obchodzi trwające osłabienie złotego, na którym oni tracą. Dla nich 25 pb, a nawet 50pb nie robi różnicy. Ich obchodzi, że euro kosztuje już 4,15 zł" - dodał analityk.

Magda podkreślił, że zagraniczni inwestorzy nie chcą doprowadzić do paniki na rynku, ale sukcesywnie pozbywają się papierów.

W przyszłym tygodniu trzy czynniki będą wpływać na rynek obligacji.

"Pierwszy, to dane o produkcji przemysłowej we wtorek. Zarówno produkcja, jak i inflacja producentów będą wpływać pozytywnie z punktu widzenia stóp procentowych. Będą stanowić wsparcie dla rynku" - uważa Magda.

Drugi czynnik to aukcja obligacji pięcioletnich.

"Przy takim sentymencie nie można liczyć na podać większą niż 2,5 mld zł, ale do poniedziałku sytuacja może się jeszcze zmienić. To będzie czynnik powstrzymujący wzrosty, bo nikt nie będzie chciał kupić drożej, inwestorzy wolą zepchnąć papiery i kupić taniej na aukcji" - stwierdził analityk.

Reklama
Reklama

Przewidywana przez resort finansów podaż na środową aukcję mieści się w przedziale 2,2-3,2 mld zł.

"Ostatnim czynnikiem, bardzo ważnym, pozostaje sytuacja na rynku walutowym. Jeżeli złoty się będzie dalej osłabiał, to sytuacja będzie się pogarszać" - uważa Magda.

W piątek po 15:00 rentowności obligacji dwuletnich kształtowały się na poziomie 5,45% (wobec 5,39% w poniedziałek), pięciolatek na poziomie 5,57% (wobec 5,54%), a dziesięciolatek 5,56% (wobec 5,46%). (ISB)

Mirek Kuk

qk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama