"Nastroje w tym tygodniu były bardzo zmienne i pierwszą cenzurą czasową był przetarg obligacji dziesięcioletnich, który okazał się nieudany i wpłynął na osłabienie nastrojów na rynku" - powiedział Przemysław Magda, analityk Citibanku Handlowego.
Ministerstwo Finansów sprzedało na środowym przetargu obligacje 10-letnie serii DS1015 o wartości 2,13 mld zł z oferty o wartości 2,20 mld zł. Popyt inwestorów wyniósł 2,16 mld zł. Średnia rentowność tych obligacji wyniosła 5,516% przy cenie minimalnej na poziomie 1.055,00 zł.
"W czwartek mieliśmy euforię, ale krótkotrwałą, po danych o inflacji. Trwała mniej więcej dwie godziny" - stwierdził analityk.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał w czwartek, że inflacja wyniosła w marcu 3,4% r/r wobec 3,6% w lutym. Analitycy ankietowani przez agencję ISB oczekiwali średnio 3,5%. Dane te przybliżają kolejną obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) na kwietniowym posiedzeniu.
"W piątek od rana na rynku dominuje podaż. Nie jest ona zbyt agresywna, ale nie ma popytu. Wydaje się, że zagranica przestała kupować, a jeżeli się pojawią, to po stronie ofert. Polscy inwestorzy próbują trochę akumulować, bowiem dane o inflacji sugerują, że będzie obniżka o 25pb" - powiedział Magda.