SAM, spółka zależna w 100% od Stalexportu, zapowiedział wzrost myta od aut osobowych z 11 do 13 zł. - Pogorszyły się warunki finansowe, rosną koszty. Remontów jest więcej niż wcześniej planowaliśmy i są droższe - mówi Tomasz Niemczyński, prezes SAM. Spółka przejęła autostradę od państwa w 1998 r. - Okazało się, że mosty są w gorszym stanie, niż myśleliśmy. Musimy też przyspieszyć wymianę nawierzchni - wyjaśnia prezes. Zysk netto koncesjonariusza zmniejszył się z 59,4 mln zł w 2003 r. do ok. 30 mln zł w 2004.
SAM potrzebuje pieniędzy, ponieważ w drugiej połowie roku ruszają nowe inwestycje - remont 5 mostów (koszt: 20 mln zł) i budowa ekranów akustycznych w Mysłowicach i Chrzanowie (5-7 mln zł). Koncesjonariusz chce też wymienić 22 km nawierzchni.
Niewykluczone że jeszcze w tym roku SAM rozpocznie inne inwestycje. Sfinansuje je kredyt (415 mln zł) od konsorcjum banków KfW, DePfa, WestLB i BPH. Spółka nadal jednak czeka na podpisanie przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad załączników do umowy koncesyjnej (wcześniej koncesjonariuszem był sam Stalexport). Bez tego uzyskanie planowanej pożyczki od konsorcjum banków jest niemożliwe. GDDKiA musi też zaakceptować decyzję o podwyżkach myta.