Poprawę zanotowały także firmy asset management (zarządzanie portfelem). Tu jednak wzrost był mniejszy, wyniósł 26%. Średni zysk brutto tych instytucji wyniósł w ubiegłym roku 11,1 mln zł.

Jak wynika z analiz KPWiG, domy maklerskie blisko 68% przychodów generują z działalności maklerskiej. W przypadku biur maklerskich ten odsetek wynosi 72%, a asset management 67%. Znaczący udział mają jeszcze przychody finansowe. Zmiany w strukturze są niewielkie w porównaniu z 2003 r. Jedynie w przypadku asset management wzrosły znacznie przychody finansowe kosztem działalności maklerskiej. Procent domów maklerskich, które osiągnęły dodatni wynik finansowy brutto, zwiększył się z 68,8% w 2003 r. do 86,4% w ubiegłym roku.

Co było motorem tak znaczącej poprawy wyników? Specjaliści twierdzą, że w dużej mierze koniunktura na rynku ofert pierwotnych, a przede wszystkim sprzedaż akcji PKO PB. - Ta prywatyzacja była dla rynku katalizatorem. Dzięki niej znacznie wzrosły też obroty na rynku wtórnym - tłumaczy Krzysztof Polak, dyrektor BM Banku BPH. To dało bardzo duży zastrzyk gotówki wszystkim firmom maklerskim. Potwierdza to rosnąca liczba rachunków inwestycyjnych. Według danych KPWiG, na koniec ubiegłego roku domy i biura maklerskie obsługiwały łącznie 1,1 mln rachunków, co oznacza 19-proc. wzrost w porównaniu z 2003 r.

Czy jest szansa, że rekordowy rok się powtórzy. - To będzie trudne - twierdzi Rafał Abratański, wiceprezes Internetowego Domu Maklerskiego. Wskazuje, że rynek pierwotny nie jest już taki, jak w ubiegłym roku. - Część ofert, które zakończyły się w 2004 r. sukcesem, dziś by się nie sprzedała. Teraz dużo więcej zależy od jakości spółki - tłumaczy.

Większy optymizm wykazuje Krzysztof Polak. - Ten rok może nie być wcale gorszy od poprzedniego - mówi. - Dla nas I kwartał był nawet lepszy od analogicznego okresu 2004 r. - dodaje. Pomogła w tym m.in. oferta Zelmera i ogromne zainteresowanie inwestorów indywidualnych (redukcja zapisów wyniosła 99%).