Zysk netto spółki w I kwartale wzrósł do 395 mln euro z 246 mln euro w takim samym okresie przed rokiem. Zdecydowała o tym przede wszystkim sprzedaż udziałów w różnych firmach w Europie i w Ameryce Południowej. Commerzbank jest trzecim w Niemczech bankiem pod względem wartości rynkowej, a w Polsce kontroluje ponad 72% BRE Banku.
Prezes spółki Klaus-Peter Mueller wyraźnie wczoraj powiedział, że: takiego wzrostu zysku w żaden sposób nie da się przełożyć na cały rok, ze względu na trudny niemiecki rynek. Jeszcze w lutym Mueller zamierzał niemal podwoić tegoroczny zysk netto Commerzbanku do 750 mln euro. Ale w kwietniu okazało się, że nastroje niemieckich przedsiębiorców są najgorsze od ponad półtora roku z powodu drogich paliw i rekordowego bezrobocia. Z tej przyczyny sześć wiodących instytutów ekonomicznych obniżyło tegoroczną prognozę wzrostu niemieckiego PKB do 0,7% w porównaniu z 1,6% osiągniętymi w ub.r.
Analitycy zwracają uwagę, że bardzo dobry wynik w I kwartale Commerzbank w dużej mierze zawdzięcza jednorazowym wpływom, bo w kilku dziedzinach jego działalności przychody okazały się mniejsze niż przed rokiem. Przychody z odsetek, główne źródło wpływów banku, spadły o 2,7%, do 721 mln euro, z prowizji o 3,2%, do 578 mln euro, a z handlu o 17%, do 262 mln euro. W takiej sytuacji nie można mieć najmniejszej pewności, że uda się spółce osiągnąć cele zaplanowane na ten rok. Na takie opinie prezesa i analityków inwestorzy zareagowali sprzedażą papierów Commerzbanku. Kurs akcji spółki spadł wczoraj o 2,7%. Od początku roku papiery te zdrożały o 4%.
Sceptycyzm co do przyszłych wyników niemieckich banków nie dotyczy tylko Commerzbanku. Największy z nich, Deutsche Bank, odnotował w I kw. wzrost zysku netto o 17%, ale prezes spółki Josef Ackermann przyznał, że już od połowy marca warunki są coraz trudniejsze.
Dla Commerzbanku pogorszenie koniunktury w Niemczech może być szczególnie dotkliwe, gdyż spółka ta od ub.r. zabiegała przede wszystkim o wzrost przychodów z akcji kredytowej dla małych i średnich przedsiębiorstw. W ciągu trzech lat chciała zdobyć 9 tys. tego rodzaju klientów. W ub.r. ta strategia sprawdzała się, bo bankowi przybyło 4770 klientów z tej grupy. Wiadomo jednak, że właśnie małe i średnie firmy pierwsze reagują ograniczeniem działalności na pogorszenie koniunktury.