Bank PKO BP i jego dom maklerski sprzedają obligacje detaliczne Ministerstwa Finansów od sierpnia 2003 r. Tylko raz w tym okresie, w grudniu 2003 r., popyt przekroczył miliard złotych. Średnia miesięczna sprzedaż wyniosła prawie 580 mln zł.
Co się stało w kwietniu, że inwestorów odrzuciło od obligacji? - Gromadzili pieniądze na rozliczenie PIT, w tym na zapłatę podatku od zysków kapitałowych - twierdzi Jan Kuźma, dyrektor BDM PKO BP. Jego zdaniem, dramatu nie ma. - Są miesiące tłuste i takie, kiedy obligacje sprzedają się gorzej - przekonuje. W kwietniu 2004 r. wyniki też nie były najlepsze, popyt wyniósł niespełna 279 mln zł. - W pierwszych dniach maja obserwujemy wzrost zainteresowania obligacjami - informuje J. Kuźma. Mniejsza sprzedaż oznacza nie tylko mniej wpływów do budżetu państwa, ale też mniejsze dochody dla agenta emisji. - Są uzależnione od efektów dystrybucji - zapewnia szef BDM.
Nie bez wpływu na sprzedaż obligacji jest też spadek oprocentowania. Ministerstwo tnie odsetki od listopada ub.r. Oprocentowanie najpopularniejszych papierów 2-letnich zostało w tym czasie zmniejszone z 7% do 5,1%. W maju obniżki zostały wstrzymane.
W zeszłym miesiącu inwestorzy wydali na zakup 2-latek 166,4 mln zł. To niewiele mniej niż w marcu (168 mln). Drastycznie spadła za to sprzedaż 3-latek. Papiery te oferowane są w okresach trzymiesięcznych. Emisja obligacji o kuponie 6,62% rocznie skończyła się w kwietniu. Największy popyt był w lutym, 481,5 mln zł, w marcu obniżył się do 394,4 mln zł, a w kwietniu spadł do zaledwie 21 mln zł. W sumie daje to jednak popyt na poziomie 897 mln zł, znacznie większy niż podczas poprzedniej oferty (354 mln zł). Według Agnieszki Decewicz, analityka z banku Pekao, może to wynikać stąd, że odsetki od 3-latek były wyższe niż w przypadku innych obligacji. - Inwestorów skusiły liczby. Być może część z nich nie wzięła pod uwagę tego, że jest to stopa zmienna - mówi specjalistka. Odsetki od 3-latek zmieniają się co pół roku. Biorąc pod uwagę oczekiwane obniżki stóp procentowych w Polsce, raczej będzie to ruch w dół.
Popyt na obligacje 4-letnie wyniósł w kwietniu niespełna 6,2 mln zł (w marcu 8,1 mln), na 5--letnie 7,6 mln zł (miesiąc wcześniej 22,5 mln), a na 10-letnie 7,7 mln zł (6,5 mln).