Pierwsze pogłoski o rychłym połączeniu obu firm brokerskich pojawiły się w ostatni piątek, za sprawą telewizji CNBC, która podała, że zarząd E-Trade odwołał służbowy wyjazd do Europy, ponieważ zdecydował się poświęcić całą uwagę sprawie przejęcia konkurenta. Kurs E-Trade na giełdzie w Nowym Jorku skoczył o ponad 8%, najbardziej od dwóch lat, a kurs Ameritrade przez moment rósł nawet o 13%.

Na szali jest umowa warta ponad 5,5 mld USD. Jak podaje wczorajszy "New York Times", powołując się na anonimowych dyrektorów związanych ze sprawą, nieoficjalną ofertę opiewającą na taką właśnie kwotę przedstawił zarząd E-Trade w liście przesłanym do Ameritrade w miniony piątek. O liście i ofercie napisał też "Wall Street Journal", ale bez podawania konkretnej ceny. Po kursie rynkowym Ameritrade jest wart 4,5 mld USD, natomiast E-Trade 4,4 mld USD.

Nic jednak nie jest jeszcze rozstrzygnięte, bo według "NYT", Ameritrade równocześnie prowadzi tajne negocjacje w sprawie zakupu TD Waterhouse, trzeciego z największych amerykańskich brokerów internetowych (należącego do Toronto-Dominion Bank). Dla zarządów, rad nadzorczych i doradców wszystkich trzech firm weekend był ponoć bardzo pracowity - obmyślali, jakie mają być ich kolejne posunięcia. Z telefonami nie rozstawali się też przedstawiciele konkurencyjnych brokerów, m.in. spółki Charles Schwab.

Jak twierdzą analitycy, amerykańskie firmy brokerskie działające w internecie są skłonne do konsolidacji, ponieważ jest to konieczny krok, żeby mogły przetrwać na rynku. Po załamaniu technologicznej hossy z końca lat 90. ich obroty wciąż pozostają sporo poniżej notowanego wtedy poziomu, a wielu inwestorów nie daje się przekonać do usług online, bo bardziej ceni sobie bezpośredni kontakt z maklerem.

Chcąc odebrać klientów rywalom, E-Trade, Ameritrade i inne firmy znacznie obniżyły pobierane prowizje. W niektórych przypadkach za przeprowadzenie pojedynczej transakcji płaci się mniej niż 9 USD, sporo mniej niż kiedyś. Dodatkowo z opłat zwolnionych jest aż 20 pierwszych transakcji po podpisaniu umowy. Zdaniem ekspertów, konsolidacja mogłaby jednak poskutkować wzrostem prowizji.