We wtorek szef GDDKiA spotkał się z wiceprezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wyjaśniano kontrowersje związane z pomysłem zwolnienia z myta aut ważących więcej niż 3,5 t. Zmusza nas do tego Unia Europejska (kierowcy ciężarówek płacą bowiem już inny podatek - winiety). Do niedawna dyrekcja forsowała ideę ryczałtowej rekompensaty dla zarządców autostrad za utracone przychody. UOKiK zakwestionował te rozwiązanie.
Obydwaj koncesjonariusze - Autostrada Wielkopolska i Stralexport Autostrada Małopolska wolą, aby zamiast ryczałtu pieniądze zwracano w oparciu o rzeczywisty ruch ciężarówek. Taką też propozycję złożyła Dyrekcji spółka z Poznania. Problem w tym, że zwolnienie z myta należy się tylko tym kierowcom, którzy płacą winiety. Koncesjonariusze nie są jednak upoważnieni do kontroli dokumentów.
- Dobrze, aby dodatkowo wprowadzono dla posiadaczy winiet nalepki na szyby. To rozwiąże problem - mówi Tomasz Niemczyński, prezes SAM. UOKiK nie odniósł się jeszcze do nowych propozycji GDDKiA.