Polska jest bardzo zróżnicowana pod względem zamożności - wynika z opracowania IBnGR, przygotowanego na zlecenie Ministerstwa Gospodarki i Pracy. Przykładowo - mieszkaniec Mazowsza płacił w roku 2002 (badanie obejmuje lata 1999-2002) podatek o wartości 10 673 zł. Następne miejsce pod względem średniej wartości wpłacanych podatków zajmują mieszkańcy Pomorskiego (4561,7 zł) i Wielkopolskiego (4321,3 zł). Z kolei najmniejsze daniny wpływają od mieszkańców Świętokrzyskiego - tylko 1231,4 zł. A ponieważ samorządy żyją z podatków obywateli, nic dziwnego, że mamy do czynienia z wielkimi różnicami w stopniu zamożności samorządów w różnych regionach kraju.
- Wielkość dochodów jest w pewnym stopniu uzależniona od wielkości tworzonego w danym regionie PKB - powiedział Wojciech Misiąg, jeden ze współtwórców raportu. - Ale tak naprawdę nasz system podatkowy jeszcze bardziej te różnice pogłębia. O ile różnice w wielkości PKB w regionach są jak 1 do 3, to różnice w dochodach samorządowych są jak 1 do 9.
Okazuje się, że najgorszą sytuację majątkową mają samorządy wiejskie z regionów rolniczych. Powód jest prosty - głównym źródłem dochodów gmin rolniczych są podatki gruntowe, które z dochodami uzyskiwanymi przez rolników nie mają żadnego związku. Okazuje się, że nie ma żadnej korelacji między koncentracją przemysłu w gminie a jej zamożnością.
- Na wielkość dochodów podatkowych wpływa przede wszystkim wielkość sektora usług. Wynika to stąd, że w tym sektorze nie można przez długi czas utrzymywać nierentownej firmy, podczas gdy w przemyśle funkcjonowanie ze stratami trwa przez lata - powiedział W. Misiąg.
Te dysproporcje w dochodach są równoważone poprzez redystrybucję środków między bogatszymi i biedniejszymi regionami. W rezultacie różnice między regionami pod względem wydatków publicznych są mniejsze. Tyle że te dotacje idą w biedniejszych regionach głównie na wydatki bieżące, a nie na inwestycje, co utrudnia ich rozwój. Na dodatek - część pieniędzy pogłębia podział na zamożną Polskę A na zachód od Wisły oraz biedną Polskę B na wschód od Wisły.