Zakład pod Düsseldorfem produkuje granulat PET (m.in. do produkcji butelek plastikowych), a także włókna poliestrowe. To samo wytwarza toruńska Elana z grupy Boryszewa. - Nie wchodzimy w nowy segment, tylko będziemy rozwijać produkcję, na której się doskonale znamy - mówi Wojciech Opalko, który został jednym z dwóch dyrektorów zarządzających w niemieckiej fabryce. Drugim jest Niemiec, który do tej pory kierował przedsiębiorstwem. W. Opalko był przez ostatnie dwa lata dyrektorem ds. handlu w Elanie. Wcześniej kierował Elektrimem Kable.

W celu przejęcia przedsiębiorstwa pod Düsseldorfem Boryszew utworzył spółkę Polyester Produktion und Vertriebs GmbH. To właśnie ta firma za 5,5 mln euro kupiła zakład produkujący rocznie 90 tys. ton granulatu i włókien poliestrowych. Zgodnie z założeniami, fabryka ma sprzedawać towary o wartości 90-100 mln euro rocznie. W. Opalko mówi, że bieżący rok powinna zakończyć zyskiem, ale nie będzie on wysoki. Na rentowność negatywnie wpływają zobowiązania socjalne, które zaakceptował Boryszew. W niemieckiej fabryce pracuje 200 osób. Mają gwarancję zatrudnienia do końca przyszłego roku. - Nasi konkurenci, którzy też chcieli przejąć zakład, co prawda oferowali syndykowi wyższą kwotę, ale my daliśmy lepsze gwarancje socjalne. To nam pomogło wygrać - przyznaje W. Opalko.

W prezentacji przedstawionej przez Boryszew podczas ostatniej konferencji prasowej napisano, że zakup zakładu w Niemczech pozwoli Elanie uniezależnić się od importu surowców. Nastąpi też optymalizacja handlu i produkcji. Chodzi o to, że niemiecka firma będzie sprzedawać produkty Elany i na odwrót. Poprawi się także jakość obsługi mniejszych klientów z zagranicy. W Niemczech zostanie utworzony specjalny magazyn produktów toruńskiej spółki.