Zdaniem ekspertów Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", kierowanej przez Henrykę Bochniarz, rozwiązania dotyczące kontroli w firmach to jedne z najważniejszych - obok uproszczenia rejestracji działalności gospodarczej i wprowadzenia wiążącej interpretacji przepisów - zmian, jakie przyniosła ustawa. Nowe prawo miało gwarantować cywilizowane zasady przeprowadzania kontroli, m.in. ograniczenie ich czasu i liczby, a także uniemożliwić ich wszczynanie pod nieobecność przedsiębiorców. Jednak - jak wynika z doniesień przedstawicieli firm - praktyka bardzo odbiega wciąż od teorii.
Niewiedza i zła wola
- Czasami działania urzędników wynikają z ich niewiedzy lub z niedostosowania pewnych przepisów do ustawy o swobodzie gospodarczej - uważa Katarzyna Urbańska, ekspert prawny Konfederacji. Jednak w niektórych przypadkach chodzi o świadome próby naginania prawa. Od samego początku organy kontrolne starały się obchodzić przepisy ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. - Znane są nam przypadki wymuszania na przedsiębiorcach pisemnej zgody na prowadzenie dodatkowej inspekcji - mówi K.Urbańska. - Wykorzystywane były także zapisane w ustawie wyjątki - dodaje.
Wyjątki od zasad prowadzenia kontroli dotyczą tylko np. zagrożenia życia lub zdrowia czy przestępstwa. Tymczasem, zdaniem przedsiębiorców, bardzo często organy kontrolujące interpretują te przepisy o wiele szerzej.
Kłopot z terminowością