Od ustanowienia historycznego dołka przy 1,48 zł cena tych walorów podskoczyła o jedną czwartą. Mamy zatem do czynienia z silniejszą zwyżką niż poprzednio - na przełomie 2004 i 2005 r. kurs podniósł się o ok. jedną piątą. To korzystne zjawisko. W związku z tym można spodziewać się, że kupujący podejmą atak na średnią kroczącą z 45 sesji, która od wiosny minionego roku skutecznie blokowała poprawę koniunktury. Przebiega na wysokości 1,99 zł. W razie jej pokonania droga do 2,3 zł, gdzie wypadł dołek z drugiej połowy marca, stanie otworem. Nie powinien on zatrzymać wzrostu, a notowania miałyby szansę dotrzeć do 2,53 zł. Na tym poziomie silną barierę wyznacza 23,6--proc. zniesienie rocznej bessy.
O ile ten wariant wydaje się w obecnej sytuacji najbardziej prawdopodobny, to inwestycja w papiery Trasu niesie ze sobą bardzo duże ryzyko. W ich przypadku przynajmniej w takim samym stopniu jak analiza sytuacji liczy się szczęście. Jeśli komuś go brakuje, lepiej oprzeć się pokusie szybkiego zarobku. Nieodzownym elementem decyzji zakupu tych walorów musi być określenie akceptowanej straty. Trzeba pamiętać, że na takie inwestycje wolno przeznaczyć jedynie znikomą część kapitału. Wszak gramy tutaj przeciwko głównemu, bardzo silnemu trendowi.