Wielkopolskie Fabryki Mebli wykazały także znacznie gorszy wynik na poziomie operacyjnym. Strata w 2004 r. wyniosła 6,5 mln zł, a nie jak informowała wcześniej spółka, 3,3 mln zł. Nie zmieniły się przychody, które w ubiegłym roku przekroczyły 12,1 mln zł. Zmiany to reakcja spółki na uwagi audytora dotyczące należności od jednostek powiązanych i podatku odroczonego związanego z planowaną sprzedażą nieruchomości.
Rewident się obawia
Zarząd WFM zapowiada sprzedaż nieruchomości w Szamotułach i Obornikach w tym roku, dzięki czemu firma spłaci część zobowiązań m.in. wobec Banku Handlowego, ZUS-u, a także zacznie realizować układ z wierzycielami. Pierwsza rata układu przewidziana jest na październik. Firma potrzebuje na to 1,5 mln zł. - Ze sprzedaży nieruchomości chcemy uzyskać 8 mln zł. 75% kwoty pójdzie na spłatę zadłużenia. Reszta na działalność - mówi Wojciech Krych, prezes WFM. - Jeśli chodzi o Oborniki potrzebujemy planu zagospodarowania terenu. Miasto cofnęło już raz swoją decyzję, dlatego złożyliśmy pozew do sądu o odszkodowanie w wysokości 2 mln zł - dodaje.
Morison Finansista Audit, który badał sprawozdanie spółki obawiał się, czy uda się, jej sprzedać nieruchomości. Tymczasem z naszych informacji wynika, że wczoraj firma dostała 3,2 mln zł za nieruchomość w Szamotułach.
Spółka wskazuje także, że sprzedaż udziałów firmy Meble Oborniki nastąpi do końca czerwca. Audytor nie ma jednak pewności co do prawidłowości wyceny udziałów, zaprezentowanych w krótkoterminowych aktywach finansowych. Spółka określa ich wartość na 11,5 mln zł.