Co się stało z inwestycjami w I kwartale? Ekonomiści oczekiwali nawet 2-cyfrowego tempa, tymczasem mamy wzrost zaledwie o 1%.
Sytuacja jest zróżnicowana w różnych sektorach gospodarki, ale w szacunkach dotyczących PKB bierzemy pod uwagę nakłady brutto na środki trwałe, które zostały faktycznie poniesione. Mamy twarde dane dla sektora rządowego i samorządowego, które wskazują na utrzymanie się znacznego wzrostu nakładów brutto w skali roku. Szacujemy, że utrzymał się również wzrost nakładów w rolnictwie, ma ono jednak niewielki udział w nakładach w całej gospodarce. W przypadku przedsiębiorstw i gospodarstw domowych nie mieliśmy natomiast podstaw, aby szacować większy wzrost.
Czy jest jakieś ryzyko, że GUS pomylił się w szacowaniu inwestycji?
Pewien obszar ryzyka czy niepewności szacunku istnieje zawsze. Zmniejsza się wraz z rozszerzaniem dostępnych informacji. Dotyczy to zarówno szacunków kwartalnych, jak i rocznych PKB, które, zgodnie ze standardami metodologicznymi, w kolejnych wersjach uwzględniają dostępny zasób informacji i jeśli zachodzi taka konieczność, korektę wcześniejszych szacunków. Dotychczasowa praktyka wskazuje, że korekty te były niewielkie.
Jak w takim razie wytłumaczyć załamanie inwestycji w I kwartale? Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców twierdzą, że nie mieli żadnych sygnałów od firm, które zapowiadałyby tak silne spowolnienie?