Czwartkowe sesje na czołowych giełdach przyniosły stabilizację notowań po wcześniejszych wzrostach. W środę europejski Stoxx 600 Index osiągnął najwyższy poziom od trzech lat, a amerykański Standard & Poor?s od jedenastu tygodni. Zdaniem ekspertów, obecna koniunktura nie sprzyja tak wyraźnej tendencji zwyżkowej, co wczoraj potwierdziło kilka informacji makroekonomicznych.
Szczególny niepokój wywołał większy niż oczekiwano wzrost w zeszłym tygodniu liczby nowych bezrobotnych w USA. Powód do obaw dały też wyższe koszty zatrudnienia w I kwartale, sugerujące potrzebę dalszego zaostrzenia polityki pieniężnej. Tymczasem EBC ponownie nie zdecydował się na obniżkę stóp procentowych, ignorując apele polityków zaniepokojonych perspektywą wolniejszego wzrostu gospodarczego w strefie euro.
Na domiar złego, zdrożała ropa naftowa, prowokując inwestorów do pozbywania się akcji firm branży turystycznej i linii lotniczych, m.in. sieci hoteli Hilton oraz Air France-KLM. Z drugiej strony zwyżka notowań ropy i innych surowców zwiększyła atrakcyjność towarzystw naftowych oraz przedsiębiorstw górniczych. Powodzeniem cieszyły się akcje Eni, Statoilu, Rio Tinto i BHP Billiton.
W odwrocie znalazły się notowania banków w związku z gorszymi wynikami w minionym kwartale J.P.Morgan Chase. W ślad za jego walorami staniały akcje Credit Suisse Group, UBS, Morgan Stanley i Goldman Sachs Group. Wyjątkiem był wzrost notowań Credit Agricole, którego większy zysk w I kwartale zaskoczył ekspertów.
Z innych wydarzeń warto wspomnieć dalsze kłopoty firm farmaceutycznych Biogen i Elan, których papiery staniały w związku z negatywnym działaniem wytworzonego wspólnie leku.