Referendum zorganizowały największe centrale związkowe PKP. Trwa od 23 maja. Według związkowców, zagłosowała większość spośród 129-tysięcznej załogi. Kolejarze mieli odpowiedzieć, czy są za prywatyzacją (i tym samym likwidacją) Grupy PKP, czy wolą raczej zachować "narodowy" charakter przewoźnika.

Rządowa strategia restrukturyzacji przedsiębiorstwa zakłada m.in. wydzielenie z Grupy spółki Polskie Linie Kolejowe (zarządcy torów). Samo PKP ma być przekształcone od 1 stycznia 2006 roku w Fundusz Mienia Kolejowego. Dokument zakłada również sprzedaż udziałów w spółkach przewozowych.

Liczenie głosów potrwa do 9 czerwca. Należy przypuszczać, że kolejarze powiedzą "nie" rządowej wizji restrukturyzacji. Co wtedy? - Zorganizujemy strajk generalny. Wszyscy widzą, co się dzieje na kolei. Nie możemy pozwolić na rozkład firmy - mówi Stanisław Kogut, przewodniczący kolejowej Solidarności. Zapytaliśmy więc resort infrastruktury, czy w takiej sytuacji zahamuje reformy. - To nie związki zawodowe decydują o polityce wobec PKP. Strategia restrukturyzacji będzie i tak kontynuowana - odpowiedział Grzegorz Mędza, wiceminister ds. reformy kolei.