Włosi są inwestorem strategicznym w Pekao SA, zaś Niemcy w BPH. ML, który w ubiegłym tygodniu podwyższył między innymi z powodu informacji o planach Unicredito i HVB rekomendację dla akcji Banku BPH do "neutralnie" ze "sprzedaj", informował wówczas, że wartość rynkowa BPH w wyniku fuzji może wzrosnąć o 800 milionów dolarów.
"Na marginesie, preferujemy Pekao, ponieważ uważamy, że ma on większe szanse wypłacić potężną dywidendę przed fuzją (...) W dłuższym terminie (...) ewentualna fuzja mogłaby zwiększyć wartość połączonego podmiotu o nawet 2 miliardy dolarów" - napisał Paul Tucker, analityk Merrill Lynch.
O godzinie 12.50 akcje Pekao zwyżkowały o 2,5 procent do 142,5 złotego, a BPH zwyżkowały o 0,1 procent do 544,5 złotego. Łączna kapitalizacja obu banków wynosi obecnie nieco ponad 39 miliardów złotych, czyli około 12 miliardów dolarów.
Według niego, fuzji dwóch polskich banków, która stanowi kluczowy element całej transakcji, nie sprzeciwią się władze antymonopolowe. Połączone aktywa Pekao i BPH dają bowiem 21 procent aktywów polskiego sektora bankowego wobec 16,5 procent będących w posiadaniu PKO BP.
Jednakże decyzji w tej sprawie nie będzie prawdopodobnie wydawał polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. "UOKiK nie może się na ten temat jeszcze wypowiadać, gdyż żadnych dokumentów w tej sprawie nie otrzymał" - powiedziała osoba z biura prasowego UOKiK. "Jeśli oba banki będą chciały się połączyć, to zgodę będzie wydawać raczej Komisja Europejska. W takiej decyzji, która będzie dotyczyć HVB i UniCredito, będzie zapewne informacja na temat sposobu łączenia polskich banków" - dodała osoba z UOKiK. Merrill Lynch uważa też, że większa koncentracja polskiego sektora bankowego może pozytywnie wpłynąć także na mniejszych graczy na rynku.