Reklama

UZP odrzuca protesty

ComputerLand jest ponownie jedynym kandydatem na wykonawcę, wartego ponad 50 mln euro systemu ochrony granic. Urząd Zamówień Publicznych uznał, że Straż Graniczna niesłusznie dopuściła Emax do dalszej rozgrywki o to zlecenie.

Publikacja: 08.06.2005 07:54

Przetarg na system ochrony granic ma bardzo długą historię. Pierwsze podejście do wyboru wykonawcy (w III kw. ub.r.) zostało unieważnione, bo zleceniodawca - czyli Straż Graniczna - przygotował błędną dokumentację.

Zażarty pojedynek

Do pojedynku w drugim przetargu, ogłoszonym na początku br., stanęło 12 konsorcjów, w których uczestniczyło ponad 50 spółek. Do dalszej rundy dostał się tylko ComputerLand, wspierany przez: Siemens, SBT, Opto czy Ataline. Pozostałe propozycje zostały odrzucone w większości ze względów formalnych. W dokumentach brakowało m.in. wymaganych polskim prawem zaświadczeń o niekaralności prezesów firm ubiegających się o kontrakt.

Dziewięć z jedenastu przegranych konsorcjów złożyło protesty do werdyktu SG, które były po kolei odrzucane. Jedynym wygranym okazało się konsorcjum Emaksu (uzupełnia je m.in. Sagem, Zeiss czy Thales), którego protest SG rozpatrzyła pozytywnie, dopuszczając firmę do dalszej procedury przetargowej.

Taki werdykt nie spodobał się jednak ComputerLandowi. Zaskarżył decyzję SG do Urzędu Zamówień Publicznych. Organ wydał decyzję, w której stwierdził, że wniosek złożony przez konsorcjum Emaksu nie spełnia wymogów ustawy o zamówieniach publicznych.

Reklama
Reklama

Długa droga do kontraktu

Przegrana Emaksu, a wcześniej pozostałych konsorcjów nie oznacza, że definitywnie odpadają one z wyścigu o lukratywne zlecenie. Mogą jeszcze odwoływać się do sądu. Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. To oznacza, że ComputerLand nie może jeszcze czuć się zwycięzcą w tej batalii. Dopiero teraz spółka będzie musiała przygotować szczegółową ofertę techniczną i finansową, która wcale nie musi zostać zaakceptowana przez SG. Wtedy przetarg może zostać rozpisany od nowa.

Trzeba jednak przypomnieć, że zleceniodawca działa pod silną presją. System ochrony granic jest finansowany ze środków unijnych i musi być gotowy do użytku od stycznia 2007 r. Inaczej środki na ten cel, które wyłożyła Unia Europejska, przepadną.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama