Reklama

Emax nie składa broni

Emax zamierza złożyć odwołanie od decyzji zespołu arbitrów przy UZP, która wykluczyła spółkę z przetargu na system ochrony granicy lądowej wart 220 mln zł. Jedyną spółką dopuszczoną do dalszych negocjacji ze Strażą Graniczną jest ComputerLand.

Publikacja: 09.06.2005 07:22

O kontrakt na budowę systemu ochrony granicy lądowej starało się 12 konsorcjów. Przez pierwsze sito przeszła tylko oferta grupy spółek, której przewodzi ComputerLand. Potem, po złożeniu protestu, Straż Graniczna do dalszego etapu dopuściła także konsorcjum Emaksu. To nie spodobało się ComputerLandowi, który zaskarżył decyzję SG do Urzędu Zamówień Publicznych.

Emax przegrał...

W poniedziałek arbitrzy pozytywnie rozpatrzyli złożony protest. - Nie zgadzamy się z werdyktem - mówi Piotr Kardach, prezes Emaksu. Powodem odrzucenia oferty poznańskiej spółki był brak wymaganych ustawą o zamówieniach publicznych zaświadczeń o niekaralności członków władz wykonawczych wszystkich firm wchodzących w skład konsorcjum, m.in. Sagem, Zeiss czy Thales. - Naszym zdaniem, na co mamy ekspertyzy kancelarii prawnych polskich i zagranicznych, dostarczyliśmy wszystkie niezbędne dokumenty - uważa prezes Emaksu. Rozbieżności w tej kwestii wynikają m.in. z faktu, że w zagranicznych spółkach, obok zarządu i rady nadzorczej, często funkcjonuje jeszcze dodatkowy organ, tzw. rada dyrektorów, który nie jest zdefiniowany w polskim prawie. W związku z tym nie wiadomo, jak klasyfikować jego przedstawicieli, a co za tym idzie, czy muszą dostarczać zaświadczenia o niekaralności, czy też są zwolnieni z tego obowiązku.

...ale będzie dalej walczyć

Emax zapowiada, że złoży odwołanie od werdyktu arbitrów. - Czekamy tylko na oficjalne pismo z urzędu w tej sprawie - mówi P. Kardach. Zapowiada, że nawet jeśli protest zostanie odrzucony, spółka skieruje sprawę do sądu. - Nie zamierzamy łatwo rezygnować z kontraktu - podsumował.

Reklama
Reklama

Deklaracja oznacza, że ComputerLand jeszcze długo nie będzie mógł się czuć zwycięzcą w pojedynku o 52 mln euro (za system płaci Unia Europejska). To jedynie wstępny etap przetargu, na podstawie którego zostanie wybrana firma, która dopiero będzie mogła złożyć szczegółową ofertę techniczną i finansową. Do podpisania umowy jest jeszcze bardzo daleka droga.

System ochrony granicy lądowej musi być gotowy do użytku od stycznia 2007 r. Inaczej pieniądze na ten cel przepadną.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama