Środowe sesje na giełdach światowych miały "tradycyjny" przebieg. Znów pojawiło się kilka istotnych informacji, mogących wpłynąć na kursy akcji, ale i tak najważniejsze były doniesienia z rynku ropy naftowej. Ich waga była tym większa, że wczoraj w Wiedniu odbył się szczyt OPEC, gdzie zapadła decyzja o zwiększeniu produkcji tego surowca. Zwykle po takich informacjach ropa taniała, ale wczoraj jej ceny dalej rosły. Wygląda na to, że rynek już nie wierzy, żeby kolejne podniesienie produkcji przez OPEC (taka decyzja zapadała ostatnio pięć razy z rzędu) pozwoliło obniżyć ceny surowca. A droga ropa to zła wiadomość dla prawie wszystkich sektorów gospodarki, z wyjątkiem oczywiście producentów tego surowca i rafinerii.

Dlatego indeksy amerykańskie rozpoczęły środowe notowania od spadku. W cień odsunęły się nawet bardzo dobre dane makroekonomiczne, opublikowane za Atlantykiem. Produkcja przemysłowa wzrosła w maju o 0,4%, czyli dwa razy szybciej niż oczekiwano. Nieoczekiwanie, o 0,1%, spadły ceny detaliczne (wskaźnik CPI), a to oznacza, że Fed nie musi się przejmować, przynajmniej na razie, presją inflacyjną, a gospodarka i tak się rozwija w szybkim tempie. Teoretycznie więc są większe szanse, że zostanie zahamowane tempo podwyżek stóp za Atlantykiem.

Wśród spółek, które wczoraj najbardziej taniały, znaleźli się reprezentanci sektora użyteczności publicznej. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,19%, a technologiczny Nasdaq Composite o 0,25%.

Akcje w Europie rosły w połowie sesji, ale gdy nadeszły informacje o słabym początku notowań za Atlantykiem, a ponadto okazało się, że po decyzji OPEC ropa nie tanieje, również one zaczęły tanieć. Ostatecznie londyński FT-SE 100 spadł o 0,54%, frankfurcki DAX o 0,94%, a paryski CAC-40 zamknął się o 0,32% niżej niż we wtorek. Wśród spółek negatywnie wyróżnił się holenderski Philips, którego akcje staniały najsilniej od dwóch lat, o ponad 5%. Powodem była gorsza prognoza przedstawiona przez spółkę narzekającą na spadek popytu konsumpcyjnego w Europie.