Reklama

Eurozagadka

Ciekawi mnie, czy ktoś z rządzących czy sposobiących się do rządzenia zadaje sobie pytania o konsekwencje krachu Unii i euro?

Publikacja: 18.06.2005 08:39

Trochę czasu upłynęło od odrzucenia eurokonstytucji przez Francuzów i Holendrów, a rządzący nadal nie wiedzą, co dalej robić. Na przeczekanie znaleźli połowiczne rozwiązanie: przedłużenie okresu ratyfikacji dokumentu.

Pojawiają się doniesienia, że obecny kryzys może doprowadzić do rozwiązania Unii Europejskiej albo do likwidacji strefy euro. Ta ostatnia wydaje się o tyle łatwą ofiarą, że wyborcy w wielu krajach za wspólną walutą nie przepadają. No, nic dziwnego, skoro podobno w Holandii wymiana guldena na euro zabrała obywatelom 10% oszczędności, a wszędzie przyniosła wzrost cen.

W tym zamieszaniu pojawia się coraz więcej pytań, dotyczących tego, jakie są inne możliwości rozwoju krajów europejskich. Do tej pory bowiem wydawało się, że jesteśmy skazani na postępującą integrację, euroizację i coraz większą władzę Komisji Europejskiej. Tymczasem ten kierunek najwyraźniej nie wszystkim wyborcom się podoba. Potrzebne są alternatywy.

Ciekawi mnie, czy nasze kochane rządy - zarówno obecne, jak i przyszłe - mają pomysł, co zrobić, gdy dojdzie do likwidacji strefy euro. W tej chwili jesteśmy tam zgodnie wpychani przez rząd i NBP, ale co będzie, gdy euro zniknie? A może będzie "wolnoć Tomku w swoim domku" - skoro nie ma paktu stabilizacji i rozwoju, nie ma ograniczeń fiskalnych, to można się zadłużać na potęgę? O ile ktoś będzie chciał kupować polskie obligacje. Bo w końcu nad wyraz interesującą kwestią byłoby zbadanie, ile kosztowałyby nasze papiery skarbowe, gdyby nie przekonanie inwestorów, że w krótkim terminie zostaniemy członkiem unii monetarnej.

Ewentualne wycofanie się z euro będzie miało też inne konsekwencje. Bo co zrobić ze wspólną walutą, którą posiadają Polacy? Jak rozliczać kontrakty firm polskich z niemieckimi czy włoskimi? Co zrobić z tymi tysiącami zapisów, mówiących o "równowartości X euro", które kryją się w wielu polskich ustawach? Ma ktoś na to pomysł, czy też wszyscy uważają, że unia monetarna będzie istnieć 1000 lat?

Reklama
Reklama

A co będzie, jeśli nam się rozleci cała z takim trudem budowana Unia Europejska? Będzie rozpacz w Brukseli, a także w wielu firmach doradczych, które z UE żyją. Ale co się stanie z handlem? O ile pamiętam, historia pokazuje, że nowe państwa tworzące się na gruzach starych imperiów zwykle bardzo chętnie i niezbyt mądrze sięgają po cła i inne sposoby ochrony swojego rynku. Teraz jest nieco inaczej, bo państwa nadal istnieją, a także są umowy międzynarodowe lub wynikające z WTO, ale na pewno doszłoby do odtworzenia granic celnych, co utrudniłoby Polsce korzystanie z naszej przewagi, czyli stosunkowo niskich kosztów. Ktoś ma pomysł, jak to rozwiązać? A może ktoś wie, co w razie rozpadu Unii stałoby się z naszym rynkiem pracy? Od kilku lat miałem wrażenie, że nikt specjalnie nie przejmuje się wysokim bezrobociem, bo wszyscy liczyli na eksport siły roboczej do UE. A co będzie, gdy się skończy ta możliwość emigracji za chlebem i jednocześnie część firm z Polski się wycofa, bo nie będzie głównej przyczyny ich inwestycji - UE?

Oczywiście, strasznie jestem ciekaw odpowiedzi na to pytanie. Ale jeszcze bardziej mnie ciekawi, czy ktoś z rządzących czy sposobiących się do rządzenia zadaje sobie takie pytania. Są jakieś analizy czy też nie ma? Tego typu badań Unia Europejska nie sponsoruje? Jeśli są - to dobrze, trzeba się przygotowywać do różnych scenariuszy. Jeśli nie ma - kiepsko, choć to też ma swoje dobre strony. Podobno nieświadomi zagrożeń dłużej są szczęśliwi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama