Na razie stopień wykorzystania funduszu jest bardzo niski. Po kilku miesiącach istnienia dysponuje on kapitałem przekraczającym pół miliarda złotych, co teoretycznie pozwala na poręczenia na kwotę 1,5 mld zł. Tymczasem jak dotąd kwota udzielonych poręczeń niewiele przekracza dwa miliony. Niewielka popularność FPU wiąże się z tym, że programy unijne dopiero startują. - Poza tym na razie wnioski o dofinansowanie składali najlepsi klienci banków, którzy nie potrzebowali dodatkowych zabezpieczeń - stwierdził Mariusz Zygierewicz, dyrektor w Związku Banków Polskich.
Mała liczba wniosków o poręczenia z FPU ma jednak również źródło w konstrukcji funduszu i procesu przyznawania dotacji. Poręczenie lub gwarancja z FPU może dotyczyć maksymalnie 80% kredytu pomostowego - na tę część inwestycji, która ma być refinansowana przez UE i 60% kredytu na wkład własny przedsiębiorcy, który liczy na unijną dotację. W tej sytuacji stawki opłat na rzecz funduszu, chociaż uznawane za niewysokie, mogą okazać się niekonkurencyjne: - Ponieważ poręczenie nie obejmuje całej kwoty kredytu, w wielu bankach nie może być traktowane jako podstawowe zabezpieczenie. A jako zabezpieczenie dodatkowe jest już dość drogie - powiedział M. Zygierewicz.
Ale według Roberta Kozińskiego, odpowiedzialnego w BGK za FPU, uzgodniona jest już umowa z Ministerstwem Finansów, która pozwoli na obniżenie o połowę ceny poręczeń. Promocyjna obniżka stawek będzie obowiązywała przez całe drugie półrocze. Na razie firma, która chce skorzystać z zabezpieczenia FPU, musi zapłacić 0,5-1,5% kwoty poręczenia albo 1-2% wartości otrzymywanej gwarancji.
Zwiększeniu popularności FPU ma również służyć wprowadzenie "promesy BGK". Na razie firma, która chciałaby ubiegać się o poręczenie z funduszu, zwraca się do banku, w którym chce wziąć kredyt. Bank weryfikuje potencjalnego kredytobiorcę i - jeśli wynik jest pozytywny - przekazuje wniosek do oddziału Banku Gospodarstwa Krajowego. Ten sprawdza wniosek pod względem formalnym, natomiast co do oceny wiarygodności kredytowej firmy wątpliwości już nie zgłasza.
Modyfikacja będzie polegała na tym, że firma będzie mogła zwrócić się do BGK zanim jeszcze pójdzie po kredyt do swojego banku. Po sprawdzeniu wiarygodności przez państwowy bank otrzyma promesę udzielenia poręczenia. Taki dokument powinien ułatwić staranie się o kredyt w banku komercyjnym.