Wyłączność dla spółki Sinara Trading została udzielona na 60 dni. Wcześniej zainteresowanie przejęciem WRJ wyraziła też niemiecka spółka Rohrwerk Maxhuette. W trakcie rozmów z Sinarą ma zostać ustalona ścieżka restrukturyzacji WRJ. Inwestor będzie mógł nabyć udziały lub aktywa walcowni. Warunkiem będzie jego udział w procesie restrukturyzacji zadłużenia WRJ. Wcześniej TFI Silesia informowało, że restrukturyzacja będzie prowadzona w oparciu o prawo upadłościowe i naprawcze. Jednak konkretne rozwiązania muszą być najpierw uzgodnione z inwestorem.
Proces restrukturyzacji i prywatyzacji WRJ jest niezwykle ważny dla Stalexportu. Nadal aktualne są bowiem poręczenia o wartości 278 mln zł, dotyczące kredytów Walcowni Rur Jedność. Jeżeli firma nie wyjdzie na "prostą", udzielone przez giełdową spółkę poręczenia mogą stać się wymagalne. Zarząd Stalexportu wcześniej zapewnił, że kwota maksymalnych zobowiązań spółki jest zdecydowanie mniejsza zarówno od tej prezentowanej w sprawozdaniu finansowym za 2004 r.(278 mln zł), jak i od aktualnego zaangażowania banków (215 mln zł). Ponadto zobowiązania Stalexportu wobec banków z tytułu poręczeń mogą zostać zredukowane o 40%. Z kolei obsługa długów wobec Ministerstwa Finansów (kwota uzależniona jest od tej uzyskanej ze sprzedaży WRJ i może wynieść zero) ruszy dopiero po całkowitej realizacji zobowiązań układowych giełdowej firmy.
Budowę Walcowni Rur Jedność w Siemianowicach Śląskich rozpoczęto w latach 70. ubiegłego wieku. Z czasem prace wstrzymano, wznawiając je w połowie lat 90. Jednak na zakończenie i uruchomienie inwestycji, która pochłonęła w sumie ponad 0,5 mld zł, zabrakło pieniędzy. Banki odmówiły dalszych kredytów, domagając się wiarygodnych gwarancji ich spłaty i spełnienia określonych warunków. Na dokończenie walcowni i rozpoczęcie produkcji potrzeba jeszcze ok. 150 mln zł, a sama niedokończona walcownia może być warta ok. 200 mln zł.
Podczas wczorajszej sesji walory Stalexportu podrożały o 1,2% (1,67 zł).