W ciągu trzech lat 10% kredytów hipotecznych udzielonych przez krajowe banki może być refinansowane poprzez sekurytyzację - takie szacunki przedstawił Zbigniew Krysiak, przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości w Związku Banków Polskich. W obecnych warunkach oznaczałoby to, że na rynku znalazłyby się obligacje zabezpieczone kredytami hipotecznymi o wartości rzędu 5 mld zł. Według danych agencji Fitch Polska, trzy z czterech wyspecjalizowanych banków hipotecznych mają teraz na koncie listy zastawne o wartości 1,2 mld zł.

- Są prognozy, że w Europie sekurytyzacja stanie się w przyszłości takim samym narzędziem, jakim jest w tej chwili w Stanach Zjednoczonych. W Polsce już teraz prowadzone są wstępne rozmowy na temat przeprowadzenia pierwszych transakcji sekurytyzacji wierzytelności kredytów hipotecznych - powiedział Z. Krysiak. Według niego, organizowaniem takich transakcji są zainteresowane m.in. zachodnie banki inwestycyjne.

Dotychczas problem refinansowania kredytów hipotecznych nie był tak istotny ze względu na ich niewielki rozmiar w odniesieniu do skali gospodarki. Kredyty zabezpieczone hipoteką odpowiadają ok. 6% PKB. - Dotychczas banki koncentrowały się na rozwinięciu rynku pierwotnego, czyli sprzedaży samych kredytów. Ale nie mogą finansować z trzy- czy sześciomiesięcznych depozytów portfeli kredytów, które mają okres spłaty około dwudziestu, trzydziestu lat. Pojawia się ryzyko płynności, a to oznacza potrzebę stworzenia rynku wtórnego - ocenił Z. Krysiak.

PARKIET jest patronem kończącego się dziś seminarium "Refinansowanie kredytów hipotecznych".