Przez cały czas procesu 52-letni Scrushy konsekwentnie utrzymywał, że nie był świadomy oszustw księgowych popełnianych przez swoich podwładnych. W poprzednich procesach w sprawie HealthSouth kilku oskarżonych próbowało obciążać swojego byłego szefa, aby zmniejszyć wymiar kary. Z dziesięciu oskarżonych w aferze w sumie tylko jeden znalazł się na krótko w więzieniu. Większość z nich zawarła pozasądowe ugody z prokuraturą w zamian za kary pieniężne. Obronie Scrushy?ego udało się jednak skutecznie dowieść, że nie istnieją żadne dowody bezpośrednio wiążące oskarżonego z oszustwami księgowymi.

Wśród 36 zarzutów przedstawionych Scrushy?emu jeden z punktów aktu oskarżenia dotyczył naruszenia ustawy Sarbanesa-Oxleya, uchwalonej przez Kongres w 2002 roku. Jej zadaniem było umożliwienie pociągnięcia do odpowiedzialności karnej dyrektorów i szefów operacji finansowych spółek, zobowiązanych do sygnowania sprawozdań finansowych. Proces Scrushy?ego był pierwszą próbą skazania byłego szefa spółki na podstawie zapisu tej ustawy. Porażka prokuratury może okazać się brzemienna w skutki dla dalszej przyszłości nowego prawa.

Scrushy ma przed sobą jeszcze jeden proces cywilny, wytoczony przez Komisję Papierów Watościowych i Giełd (SEC). Może już być jednak pewny, że jego osobisty majątek oceniany na 300 mln USD pozostanie w dużej mierze nienaruszony - choć rachunki dla obrońców przekroczyły już 20 mln USD.