Była to kolejna sesja spokojnego wzrostu. Spokojnego, gdyż indeks zyskał około 1% przy obrotach nie najmniejszych i nie największych. Wskazuje to dosyć jednoznacznie na dalszy ruch indeksu w górę. Tym bardziej że niepostrzeżenie indeks pokonał właśnie niedawny szczyt z 22 i 23 czerwca.
Nastąpiła pewna zmiana "koni pociągowych". Zmęczone Pekao, BPH i KGHM ustąpiły miejsca świeżym: PKN, TP i BZ WBK. Szczególnie ten pierwszy zasługuje na uwagę. Po pokonaniu historycznego szczytu w okolicy 50 zł możliwy zasięg wzrostu z technicznego punktu widzenia jest bardzo duży.
Trend jest silny i nie jest wykluczone że po odpoczynku dalej w górę ruszy KGHM. Ceny surowców, w tym również miedzi, są wysokie i raczej prędko się to nie zmieni. Rosnąć mogą również Pekao i BPH w miarę napływania na rynek kolejnych informacji o fuzji.
Właściwie wszystko wygląda jednostronnie. Gdzie są minusy? Najbliższy opór dla WIG20 znajduje się w przedziale 2090-2100 pkt. Jeszcze wyżej wieloletni szczyt - 2120 pkt. Przypomnijmy również w dość przekornym tonie - gospodarka ma się nie najlepiej, produkcja rośnie w ślimaczym tempie, bezrobocie prawie nie spada, za dwa miesiące wybory z LPR, PiS i Samoobroną na czele w sondażach. Na dodatek prezydent też się zmieni. Więc co zostaje stabilnego? Zdaje się, że tylko Balcerowicz, który daje gwarancję stabilności waluty. A jeśli Lepper zechce zaatakować ustawą w jego urząd? Strach myśleć, co się stanie ze złotym i z giełdą. A piszę to wszystko dla tych, co nie wierzą we wzrost. Każdy musi znaleźć coś dla siebie.
Niedowiarków i pesymistów jest znacznie więcej. To widać po notowaniach kontraktów. Tymczasem zagranica kupuje polskie akcje. Kupuje też węgierskie. Po piątkowym wybiciu BUX poszybował właśnie w górę, jakby się uwolnił z ciężaru. OFE dostają z ZUS-u zaległe środki za 2001 rok i też nie są zainteresowane generowaniem podaży. Większe oferty Skarbu Państwa zostały wstrzymane. Giełda nabiera oddechu - WIG rysuje nowy szczyt - pokonał lutowe maksimum. Szkoda tylko, że wzrost dotyczy tak wąskiego przedziału rynku - kilku największych spółek.