Teraz największym akcjonariuszem polskiego Orfe jest zarejestrowany na Malcie Orphe Holdings Limited, kupiony w 1999 r. przez OPG Groep. Holendrzy już wtedy ogłosili wezwanie na akcje wówczas debiutującej na giełdzie spółki. Ostatecznie na jego przeprowadzenie nie zgodziła się KPWiG. Teraz komisja pozwoliła na zwiększenie udziałów OPG w akcjonariacie. Zapisy w wezwaniu będą przyjmowane od 19 lipca do 2 września.

Holendrzy (mają bezpośrednio niecałych 5% głosów) ogłosili wezwanie na wszystkie walory Orfe, w tym także te, które ma ich spółka córka (dysponuje pakietem ponad 74% głosów). OPG oferuje inwestorom 19 zł za jeden papier (średni kurs z ostatnich sześciu miesięcy to 18,19 zł) - czyli o 50 gr więcej od wczorajszego kursu. Jeszcze rok temu za akcje firmy płacono nawet 27,3 zł. W wolnym obrocie znajduje się bardzo mało papierów Orfe. Średni wolumen na sesji w ostatnim miesiącu wyniósł 392 walory.

- O dalszych losach spółki po przeprowadzeniu wezwania zdecyduje WZA. Ale najbardziej realny scenariusz to oczywiście wyprowadzenie spółki z giełdy - mówi Andrzej Stachnik, prezes Orfe. Według niego, wezwanie OPG jednoznacznie świadczy o planach spółki. - Firma chce nadal inwestować w Polsce. Trudno mówić dziś o dalszych planach konsolidacyjnych, ale na pewno spółka będzie mocno obecna w naszym kraju.

Orfe jest jednym z pięciu giełdowych dystrybutorów farmaceutyków i jak dotąd jedynym z udziałem zagranicznego inwestora branżowego. Firma pod względem obrotów znajduje się za największymi: PGF-em i Farmacolem, rywalizuje z Prosperem i Torfarmem, które mają jednak większe udziały w rynku aptecznym.