Tak szybki wzrost zbieranej składki to zasługa coraz ściślejszej współpracy z Citibankiem Handlowym. Produkty ubezpieczyciela dostępne są w sieci oddziałów banku, sprzedawane są również poprzez bankowe call center. Skutek? Spółce udało się pozyskać już około 300 tys. klientów Handlowego. Według naszych informacji, CitiInsurance uzyskał w I półroczu 138 mln zł przypisu składki brutto, o 380% więcej niż rok wcześniej.

Największy udział w rosnących przychodach ma produkt oszczędnościowy - Polisa Gwarancyjna, 5-letnie ubezpieczenie na życie i dożycie, które zwalnia zyski z 19--proc. podatku Belki. Ale, jak się dowiedzieliśmy, dynamicznie rośnie również przypis z pozostałych linii biznesowych: ubezpieczeń wypadkowych (NNW), produktów dołączanych do kart kredytowych, a także kredytów (łącznie klienci Citibanku Handlowego mogą kupić ok. 10 rodzajów polis).

Wygląda na to, że spółka nie będzie miała problemu ze zrealizowaniem tegorocznej prognozy, która mówi o uzyskaniu ok. 200 mln zł przypisu składki (zysk netto ma być na podobnym poziomie jak w ub.r., czyli ok. 7 mln zł). Powód? W II kwartale przychody wyniosły blisko 72 mln zł i były wyższe ok. 5 mln zł niż w pierwszych trzech miesiącach. Tym bardziej że spółka pracuje nad nowym produktem, który również ma być dystrybuowany przez bankowy kanał. Z naszych informacji wynika, że będzie to ubezpieczenie na życie i dożycie z rozszerzoną funkcją oszczędnościową, na które, jak widać, jest spory popyt.

Także dalszy rozwój spółki nie jest zagrożony. Współpracę ubezpieczyciela z bankiem gwarantuje podpisany przez jego nowego właściciela - amerykańskiego giganta MetLife Inc. - 10-letni kontrakt dystrybucyjny z Citigroup (towarzystwo niedługo zmieni nazwę na MetLife TUnŻ). Nie należy zapominać również, że nowy właściciel chce, aby polska spółka stała się jego platformą operacyjną na kraje Europy Środkowowschodniej. Pierwszych efektów ekspansji można spodziewać się już niedługo - prawdopodobnie już w sierpniu ruszy sprzedaż polis na Węgrzech.