Ta druga możliwość wydaje się maklerom jednak być bardziej prawdopodobną.
"Dziś mieliśmy do czynienia z niejednoznaczymy splotem wiadomości: o rewaluacji juana i wybuchach w Londynie. Próba przebicia oporów na WIG 20 się nie udała się kolejny raz. To sugeruje, że "byki" nie są silne. Myślę, że do publikacji wyników niewiele się zmieni, a dopiero one dadzą sygnał do zdecydowanych ruchów" - powiedział Artur Zaręba z DM BZWBK.
Sezon publikacji wyników na serio rozpocznie się w przyszłą środę, kiedy to raporty opubikuje Telekomunikacja Polska oraz Bank BPH i potrwa do początków sierpnia. "Jesteśmy na granicy korekty i mam wrażenie, że wyniki mogą być pretekstem do wyprzedaży, do której może dojść na początku przyszłego miesiąca" - powiedział Paweł Karczewski, makler DB Securities.
W trakcie czwartkowej sesji lepiej od reszty rynku zachowywał się kurs KGHM, któremu sprzyjają dobre dane gospodarcze z Chin, które są ważnym odbiorcą miedzi produkowanej przez koncern z Lubina. W związku z tym KGHM-em zacząła się interesować większa grupa funduszy hedgingowych.
W czwartek chińskie władze zrezygnowały ze sztywnego kursu juana wobec dolara, zastępując go notowaniami wobec koszyka walut. Ta długo oczekiwana przez kraje zachodnie decyzja jest pierwszym krokiem na drodze do całkowitego uwolnienia chińskiej waluty, ale rynki są rozczarowane skalą ruchu.