Należąca do Grupy Fio firma Fio Družstevní Záložna jest czeskim odpowiednikiem naszych SKOK-ów. Aby stać się jego klientem, należy wpłacić tzw. wkład członkowski. Jego wysokość jest symboliczna - 1 korona. Uprawnia to do korzystania z całej gamy usług bankowych. Fio Družstevní Záložna oferuje różne formy oszczędzania i kredytów m.in. dla firm oraz na zakup papierów wartościowych. Od września ub.r. z powodzeniem, jak twierdzą przedstawiciele czeskiej grupy finansowej, prowadzi ona w Polsce dom maklerski. Teraz zaczyna myśleć o rozszerzeniu działalności.

- Jeszcze nie ma decyzji co do strategii funkcjonowania na polskim rynku - mówi Ewa Wlazłowska z Grupy Fio. Nie wiadomo też, kiedy rada nadzorcza spółki ją podejmie. Przedstawicielka czeskiej firmy dodaje, że od chwili, gdy decyzja zapadnie, do rozpoczęcia działalności upływa zwykle ok. pół roku. Najprawdopodobniej więc Fio Družstevní Záložna zacznie świadczyć usługi bankowe w Polsce najwcześniej w 2006 roku.

- Będziemy zapewne funkcjonować w oparciu o czeską ustawę o spółdzielczych kasach oszczędnościowych - deklaruje Ewa Wlazłowska. Wynika to stąd, że Grupa Fio zgłosiła naszemu nadzorowi bankowemu zamiar prowadzenia działalności transgranicznej na terytorium Polski. Tym samym będzie funkcjonować w oparciu o prawo kraju pochodzenia, a nie kraju docelowego. Oznacza to, że nawet jeśli firma Fio postanowi, że chce w Polsce funkcjonować jako unia kredytowa, nie będzie podlegać ustawie o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych i nie będzie musiała się zrzeszyć w Kasie Krajowej SKOK.

Mimo to, zdaniem Ewy Wlazłowskiej, nie wiadomo, czy Fio Družstevní Záložna będzie w Polsce konkurować ze SKOK-ami, tym bardziej że nie ma wciąż strategii działalności firmy na naszym rynku.

- Nie słyszałem o żadnej firmie, która ma działać na polskim rynku na podobnej zasadzie jak SKOK-i - mówi Andrzej Dunajewski, rzecznik prasowy Kasy Krajowej SKOK. Czy Fio może być konkurencją dla polskich kas? - Nie wiem, bo nie znam przepisów, w oparciu o które ma działać - odpowiada A. Dunajewski. Jego zdaniem, jeśli Grupa Fio miałaby funkcjonować w Polsce na takiej zasadzie, jak SKOK-i, powinna stosować się do polskich przepisów, czyli do ustawy o SKOK-ach i prawa spółdzielczego.