Reklama

Sygnał wyprzedzający od konsumentów

Wydatki konsumpcyjne ludności stanowią aż 70% amerykańskiego PKB. Z tego prostego względu ekonomiści i analitycy starają się poznać każdą informację, która mogłaby powiedzieć coś więcej na temat tej kluczowej części popytu krajowego. Z pomocą przychodzą im informacje o nastrojach (sentymencie) konsumentów, uznawane za wskaźnik wyprzedzający (leading indicator) koniunktury.

Publikacja: 26.07.2005 08:34

Omówione dotychczas dane ekonomiczne (np. produkcja przemysłowa czy inflacja) to z kolei tzw. wskaźniki opóźnione (lagging indicators), które pokazują to, co już się wydarzyło w gospodarce. Dwa najważniejsze wskaźniki nastrojów to: Consumer Confidence Index (CCI), sporządzany przez pozarządowy instytut Conference Board, oraz Consumer Sentiment Index (MCSI) publikowany przez University of Michigan. Oba indeksy oparte są na ankietach prowadzonych wśród gospodarstw domowych i podawane są co miesiąc.

Podobne wskaźniki

CCI po raz pierwszy został obliczony w 1985 r. Na starcie nadano mu wartość bazową 100 pkt. Co miesiąc wartość indeksu jest obliczana na podstawie ankiety badającej opinie konsumentów na temat bieżącej i przyszłej koniunktury. Ankieta przeprowadzana jest wśród 5 tys. gospodarstw domowych. W jaki sposób oblicza się CCI? Liczbę twierdzących odpowiedzi na dane pytanie z ankiety dzieli się przez sumę wszystkich odpowiedzi twierdzących i przeczących (poza nimi respondenci mogą jeszcze wybrać odpowiedź "neutralnie"). W ten sposób otrzymuje się tzw. wartość względną. Następnie porównuje się ją z analogiczną wartością względną z roku bazowego (1985), gdy indeks miał wartość 100 pkt. To podstawa do dalszych obliczeń. CCI jest podawany do publicznej informacji zazwyczaj w ostatni wtorek miesiąca o godz. 10.00 czasu wschodnioamerykańskiego (ET). Dokładną datę publikacji można znaleźć na stronie internetowej instytutu (www.conference-board.org).

Z kolei MCSI publikowany jest w drugi piątek miesiąca o 10.00 czasu ET. Są to dane wstępne, dotyczące bieżącego (a nie poprzedniego) miesiąca. Wersja zrewidowana (oparta na ankiecie wśród większej liczby respondentów) wydawana jest w czwarty piątek miesiąca. Co ciekawe, aktualne dane o MCSI dostępne są tylko dla subskrybentów, ale w praktyce bardzo szybko "przeciekają" do wiadomości publicznej. Zacytujmy depeszę pochodzącą z jednego ze światowych serwisów informacyjnych: "Wskaźnik nastrojów (...) spadł do 90,2 pkt (...) według informacji osób, które widziały raport dostępny tylko dla subskrybentów".

Zarówno Conference Board, jak i Uniwersytet Michigan - poza głównymi indeksami - publikują jeszcze dodatkowe wskaźniki bieżącej oceny sytuacji przez konsumentów oraz indeksy oczekiwań (Expectations). Te dodatkowe wskaźniki oparte są na odpowiedziach na wybrane pytania z ankiety. Między zachowaniem głównych parametrów nastroju a wskaźnikami oczekiwań nie ma jednak większych rozbieżności. Subindeks oczekiwań konsumentów sporządzany przez Conference Board wchodzi w skład indeksu wskaźników wyprzedzających wyliczanego przez ten instytut (Index of Leading Economic Indicators - LEI), obejmującego także dziewięć innych parametrów (m.in. zamówienia w przemyśle, liczba zezwoleń na nowe domy, kursy akcji, podaż pieniądza). Z punktu widzenia rynku akcji, LEI nie zawsze ma charakter wyprzedzający. Tak było jednak np. w połowie 2001 r., kiedy odbicie LEI trafnie zapowiadało ożywienie w gospodarce i odreagowanie kursów spółek.

Reklama
Reklama

Czasem rozbieżności

Jedną z różnic metodologicznych między CCI i MCSI jest horyzont czasowy. CCI dotyczy oczekiwań konsumentów w perspektywie pół roku, pytania w ankiecie MCSI zaś wybiegają naprzód o cały rok. W dłuższym okresie oba konkurencyjne wskaźniki nastrojów podążają zazwyczaj w tym samym kierunku. W ostatnich 10 latach największe rozbieżności wystąpiły w latach 1996-2000, czyli w szczytowym okresie hossy poprzedzającym załamanie na rynku akcji i spowolnienie gospodarki. CCI szedł wtedy w górę znacznie szybciej niż MCSI. Mimo to oba wskaźniki notowały w tym czasie wieloletnie maksima. Skrajnie niskie lub wysokie odczyty wskaźników nastrojów można interpretować jako zapowiedź zmiany tendencji panującej w gospodarce i na giełdzie.

Wszystkie elementy gospodarki są wzajemnie powiązane. Tak też jest w przypadku nastrojów konsumentów i koniunktury giełdowej. Z jednej strony nastroje wpływają na kursy akcji, zwłaszcza tych spółek, które są silnie uzależnione od krajowego popytu konsumpcyjnego. Z drugiej strony, nastroje konsumentów są w pewnym stopniu związane z koniunkturą giełdową, zwłaszcza w USA, gdzie inwestowanie w akcje jest bardzo rozpowszechnione.

W analizie wskaźników nastroju kluczowe jest spojrzenie na najnowsze dane z perspektywy kilku ostatnich miesięcy. W ten sposób można dostrzec panujący trend. Samo porównanie danych tylko z poprzednim miesiącem to za mało. Przykładowo, w marcu 2001 r. wskaźnik CCI wzrósł ze 110 pkt do 118 pkt. Ten jednorazowy wzrost okazał się jednak tylko korektą wielomiesięcznej tendencji spadkowej, która obniżyła CCI z ponad 140 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama