Reklama

Człowiek na chwilę

Wakacje: pracownicy potrzebują urlopów, a firmy - pracowników. Rozwiązaniem tego problemu mogą być osoby zatrudniane czasowo - nawet w finansach.

Publikacja: 27.07.2005 08:11

W tym roku pierwszy raz w historii polskie firmy mogą zatrudnić ponad 200 tys. czasowych pracowników. Ten sposób zatrudnienia i firmy, które zajmują się poszukiwaniem chętnych do takiej pracy to od czterech lat jeden z najszybciej rozwijających się sektorów gospodarki. Ale - jak twierdzą fachowcy - do Europy po tym względem jeszcze nam daleko.

Zainteresowanie rośnie

Według unijnego raportu "Zatrudnienie w Europie w 2003 r.", Polska jest w czołówce krajów zatrudniających najwięcej pracowników czasowych. To jednak nieprawda, bo w raporcie uwzględniono wszystkie formy zatrudnienia - również umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy kontrakty. A zasadą pracy czasowej jest to, że to nie końcowy "odbiorca" pracownika podpisuje z nim umowę, a pośrednicząca w tym agencja. W ten sposób pracodawca nie musi się martwić np. płaceniem składek ZUS, bo pracę kupuje jako usługę. Rozliczenia z pracownikami opierają się na stawce godzinowej. Jedynym ograniczeniem jest czas zatrudnienia - w Polsce pracownikiem czasowym jest osoba pracująca u jednego pracodawcy-użytkownika (tak nazywa się odbiorcę usługi) nie dłużej niż 12 miesięcy. W innych krajach regulacje mogą być różne - od sześciu miesięcy (w Hiszpanii, Słowenii czy na Węgrzech) do nawet dwóch lat (w Niemczech, Austrii, Włoszech i Irlandii).

- Zainteresowanie zatrudnieniem czasowym w Polsce jest duże i systematycznie rośnie. Na pewno w 2004 r. łączna liczba osób, które znalazły pracę za pośrednictwem agencji pracy czasowej przekroczyła 100 tys. osób - co oznacza 30% wzrostu. Najwięcej takich pracowników znajduje zatrudnienie w motoryzacji, logistyce, transporcie i branży telekomunikacyjnej - twierdzi Piotr Wysocki z agencji Adecco. Jarosław Bartosik z działu doradztwa personalnego Work Service dodaje: Ten rynek ogólnie szacowany jest przez organizacje stowarzyszające agencje pracy ZAPT i SAZ na 800 mln zł i potencjał 160 tys. zatrudnionych pracowników tymczasowych. Docelowo oczekuje się w ciągu najbliższych lat wzrostu zatrudnienia tymczasowego nawet o 30%.

Polacy niechętni?

Reklama
Reklama

Dziś w Polsce jest zarejestrowanych ponad 300 agencji pracy czasowej, z których połowa aktywnie oferuje swoje usługi. Ale w krajach UE udział pracowników czasowych w ogólnej liczbie pracujących jest znacznie wyższy - średnia to 1,4%, w Polsce 0,1% - 14 razy mniej. Hiszpania zatrudnia 0,8% pracowników czasowych, Wielka Brytania - 3,2%, Holandia 4,5%.

Specjaliści twierdzą, że w Polsce pracowników czasowych zatrudniają głównie zagraniczne koncerny czy firmy z zagranicznym rodowodem. Polskie spółki, zwłaszcza te z "zasiedziałym zarządem" nie są skłonne do korzystania z nowej dla nich usługi.

- Firmy, które przenoszą swój biznes do Polski, są nawykłe do tego, że stosuje się pracę tymczasową. Zatrudniają takich pracowników w działach administracyjnych, księgowych, IT - mówi Piotr Wysocki. - Większość firm świadczy usługi pod kątem konkretnych zamówień dla klientów, w związku z tym możliwość zatrudnienia pracowników tymczasowych daje sposobność posiadania tylu pracowników, ilu firma potrzebuje w danym momencie. W firmach produkcyjnych jest często tak, że nagle trzeba wyprodukować dużą liczbę produktów i wtedy potrzebnych jest 30 czy 50 ludzi. Gdyby klient miał ich rekrutować, musiałby rozpocząć bardzo długą procedurę.

Czasowy w finansach

Utarło się, że pracownicy czasowi znajdują pracę tylko przy prostych czynnościach. Ale to nieprawda. Tymczasowych "pomocników" poszukują dziś również firmy związane z finansami. - Jest wielu biegłych pracowników, którzy również szukają pracy czasowej, bo to oznacza większą szansę stałego zatrudnienia niż wysyłanie tylko CV. Są również freelancerzy, którym odpowiada przechodzenie z firmy do firmy, ale oni nie poszukują pracy przez agencje - mówi Piotr Wysocki. Ale i on nie ma złudzeń. Według niego, pracownik czasowy na odpowiedzialnym stanowisku to rzadkość. Według niego, tacy ludzie z reguły trafiają do prac prostszych, ale czasochłonnych. - Trudno jednak wziąć kogoś na dwa tygodnie czy tydzień i powierzyć mu odpowiedzialność za finanse firmy - twierdzi ekspert.

- Wciąż ograniczone jest zaufanie ze strony firm do "wypożyczania" takich pracowników. Przedsiębiorstwa obawiają się powierzać najtajniejsze sprawy firmy obcym poniekąd osobom. Ponadto zaufanie do takich osób i wdrażanie ich w sprawy przedsiębiorstwa trwa latami. Nasza firma rekrutuje najczęściej do pracy stałej na stanowiska księgowe oraz analityków finansowych - mówi Rafał Dryla, właściciel agencji GP People. - Rekomendacjami dla pracowników tymczasowych są firmy, w których dotychczas dana osoba pracowała. Są to pracownicy z wieloletnim doświadczeniem na stanowiskach księgowych oraz podobnych i tylko takie osoby wysyłamy ewentualnie dalej. Jeśli chodzi o ubezpieczenie od ryzyka ich działalności, to agencje pracy tymczasowej mają polisy ubezpieczeniowe, które obejmują również skutki i następstwa pracy pracowników tymczasowych. Pracodawca-użytkownik powinien domagać się wglądu w taką polisę przed podpisaniem umowy o współpracy z agencją.

Reklama
Reklama

Latem więcej

Pracownik czasowy musi, według prawa, zarabiać tyle, ile inna osoba na porównywalnym stanowisku w danej firmie. Ale, siłą rzeczy, zarabia w ciągu roku mniej, bo nie zawsze znajduje pracę. Zmienia się to - i to znacząco - latem. - Związane jest w pewnej mierze z sezonowością produkcji w wielu zakładach, ale również sezonem urlopowym stałych pracowników. Firmy dobierają "czasowników" na okres nieobecności stałych pracowników przedsiębiorstwa w rozmaitych działach, od produkcji poprzez magazyny, na sekretariacie czy księgowości kończąc. Nierzadko "czasownicy" wynajmowani są również jako tłumacze. Praktycznie nie ma branży, poza niektórymi dotyczącymi pracy w warunkach szczególnych, gdzie tzw. leasing pracowników nie mógłby mieć zastosowania - twierdzi Rafał Dryla.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama