Niedawne zwątpienie w możliwości kupujących okazało się przedwczesne. WIG20 kontynuuje trend wzrostowy i podczas czwartkowej sesji dotarł do najwyższego poziomu od kwietnia 2000 r. Dla posiadaczy akcji jest to dobry sygnał. Potwierdza on średnioterminową przewagę byków. Można o niej mówić od 13 lipca, czyli od dnia, kiedy indeks największych spółek wybił się ponad szczyt utworzony na przedostatniej sesji lutego (2118 pkt). W krótkim terminie otworzyła się droga do około 2250 pkt. Tutaj znajduje się najbliższy opór, który tworzy górne ograniczenie dwuletniego kanału wzrostowego.

Wygenerowany sygnał kupna nie powinien być jednak zachętą do zbyt agresywnej akumulacji papierów wartościowych notowanych na GPW. Rynek jest bowiem coraz bardziej wykupiony, co przy najbliższych oznakach słabości może wywołać sporą realizację zysków. Do niekorzystnych dla posiadaczy długich pozycji sygnałów płynących z krótkoterminowych wskaźników technicznych powoli zaczynają dołączać sygnały ostrzegawcze na wykresach średnioterminowych. Także tutaj można mówić o sporym wykupieniu. W najbliższych tygodniach hossie nie będzie sprzyjał także system kierunkowy. Średni indeks ruchu kierunkowego (ADX) wzrósł niedawno ponad obie linie kierunkowe i od tego czasu powoli zniżkuje. Oznacza to, iż trwający od pierwszej połowy maja trend wzrostowy jest już dojrzały i gotowy do zwrotu.

Duży kąt, pod jakim w ostatnim czasie rosną notowania, w dłuższej perspektywie będzie bardzo trudny do utrzymania. Na fali panującego optymizmu można oczekiwać, że WIG20 wzrośnie jeszcze do wspomnianych 2250 pkt, ale przy tym poziomie z kupnem akcji warto będzie się wstrzymać. Prawdopodobieństwo spadkowej korekty, która sięgnie przynajmniej 2120 pkt, będzie wtedy bardzo duże.

Mimo wielu zagrożeń, sprzedaży akcji nie warto obecnie rozważać. Takie działanie uzasadnione będzie dopiero w chwili, gdy indeks spadnie poniżej strefy wsparcia rozciągającej się od 2090 do 2110 pkt. Dojdzie wtedy do zanegowania korzystnych sygnałów, co może poskutkować przeceną do około 2000 pkt.