W liście intencyjnym partnerzy zakreślili możliwe obszary współpracy. PKO BP oferuje swoją pozycję na rynku finansowym i dominację na rynku bankowych usług detalicznych. Poczta za swoją mocną stroną uważa sieć i strukturę sprzedaży, liczącą ponad 8300 placówek.

- Umowa z PKO BP to jeden z kroków, za pomocą których chcemy osiągnąć długoterminowy cel, czyli dywersyfikację usług - powiedział Marcin Anaszewicz, rzecznik prasowy Poczty Polskiej. Spółka chce mieć taką strukturę przychodów, jaką mają inne poczty w Europie Zachodniej. Tam ok. 1/3 przychodów pochodzi z usług finansowych. Te w przypadku Poczty Polskiej stanowią obecnie 10%. Są generowane przez zależny w 75% Bank Pocztowy (resztę udziałów ma PKO BP) i opłaty za przekazy.

PKO BP odmawia komentarzy na temat "aliansu strategicznego" z Pocztą. - Jesteśmy spółką publiczną. Nie możemy powiedzieć nic ponad to, co zostało napisane w raporcie bieżącym - powiedział Marek Ryczkowski z departamentu promocji i komunikacji PKO BP. Strony mają utworzyć zespół ekspertów, którego zadaniem będzie zbadanie możliwości zacieśnienia współpracy. Zespół ma dwa miesiące na przedstawienie propozycji.

Co na współpracy z Pocztą zyska PKO BP. - Trudno powiedzieć. Nie widzę na razie korzyści z dalszego zacieśniania współpracy z Pocztą. Bank ma przecież bardzo gęstą sieć własnych placówek (ponad 1,25 tys. - przyp. red.) - powiedział Marcin Jabłczyński, analityk z CA IB.