Przychody przemyskiego producenta sztucznej skóry były w II kwartale podobne jak przed rokiem i o ponad 1 mln zł większe niż w I kwartale. Wyniosły 9,16 mln zł.
Generalnie rezultaty Sanwilu w okresie kwiecień - czerwiec nie odbiegają od notowanych przed rokiem. Firma zarobiła na poziomie operacyjnym 0,44 mln zł, w analogicznym okresie 2004 r. - niespełna 0,5 mln zł. Podobnie wyglądają relacje, jeśli brać pod uwagę wynik netto (odpowiednio 0,46 mln zł i 0,55 mln zł).
Poprawa jest widoczna w porównaniu z I kwartałem 2005. Początek roku był dla przedsiębiorstwa nieudany. Strata sięgnęła 1,3 mln zł. Z tego powodu po I półroczu firma wciąż jest na minusie (ponad 0,8 mln zł netto). Przed rokiem zysk narastająco sięgał prawie 0,5 mln zł.
Tę poprawę miał zapewne na myśli prezes Jacek Rudnicki, komentując, że wyniki za II kwartał można uznać za zadowalające. Przypomina, że około 40% sprzedaży Sanwilu to materiały dla przemysłu obuwniczego, gdzie mocno daje o sobie znać sezonowość. Dlatego w II półroczu popyt na nie jest zdecydowanie wyższy niż w I połowie roku. Z tego powodu prezes spodziewa się
lepszych rezultatów w kolejnych miesiącach. Pomóc ma w tym także modernizacja, która jeszcze w sierpniu powinna zaowocować poszerzeniem asortymentu, a także działania marketingowe podjęte już jakiś czas temu.