Reklama

Fundusz pożyczy menedżerom

9 mln zł chce pożyczyć swoim menedżerom Zachodni NFI. Pieniądze mają pójść na zakup akcji funduszu.

Publikacja: 09.08.2005 07:12

16 sierpnia zbierze się NWZA Zachodniego NFI. Jeden z projektów uchwał mówi o utworzeniu przez spółkę kapitału rezerwowego z przeznaczeniem na pożyczki dla członków zarządu. Spółka chce na ten cel wysupłać 9 mln zł z kapitału zapasowego.

Najwięcej dla prezesa

5,4 mln zł miałby otrzymać prezes Janusz Lazarowicz. Po 1,8 mln zł dostaliby wiceprezesi - Adam Krynicki i Magdalena Rzymowska. Projekt kolejnej uchwały precyzuje, że pożyczki miałyby być przeznaczone wyłącznie na zakup przez menedżerów walorów Zachodniego NFI. Pomoc ma być im udzielona na warunkach rynkowych i ma ich bardziej związać ze spółką. Co oznaczają warunki rynkowe? Oprocentowanie w wysokości 1-roczny WIBOR + 1% w skali roku. Pożyczki miałyby być udzielone na trzy lata. Stałyby się wcześniej wymagalne, jeśli WZA podjęłoby uchwałę o likwidacji funduszu. Akcje przejęte za pieniądze giełdowej spółki nie mogłyby być sprzedane przez co najmniej dwa lata. W szczególności menedżerowie nie mieliby prawa pozbyć się ich w ramach skupu papierów prowadzonego przez NFI. Te zastrzeżenia nie obowiązywałyby w przypadku wcześniejszej likwidacji funduszu.

Warunki zakupu akcji przez członków zarządu powinny, jak stanowi uzasadnienie projektu uchwały, także odpowiadać rynkowym "w celu uniknięcia zarzutu wykorzystywania przez nabywców informacji dotyczących funduszu". Dlatego menedżerowie nie będą mogli kupować walorów za cenę odbiegającą o 10% od średniego kursu z ostatnich 10 dni poprzedzających transakcję. Ponadto, zakupy nie powinny być realizowane w okresie, w którym spółka zawiera umowy lub realizuje kontrakty mające cenotwórczy charakter.

Najpierw buy back

Reklama
Reklama

Menedżerowie nie będą też mogli przejmować akcji od funduszu czy jego spółek zależnych. Do zakupów mogą przystąpić dopiero po zakończeniu buy backu, jaki ma być realizowany na podstawie uchwał WZA z lipca. Poprzednie zgromadzenie upoważniło spółkę do zakupu walorów w celu odsprzedaży oraz w celu umorzenia. W ramach pierwszego programu Zachodni NFI może przejąć do 5% kapitału. Ma na to czas do 7 lipca 2006 r. Do 31 marca może z kolei kupować własne walory w celu umorzenia. Z takim zamiarem może zgromadzić maksymalnie 7,04 mln akcji, czyli nie więcej niż 33% (przy czym ten limit obowiązuje łącznie dla akcji kupowanych w celu odsprzedaży, jak i w celu umorzenia). Maksymalnie może przeznaczyć na projekt 32 mln zł. Zachodni NFI ma już prawie 16% własnych walorów.

Kto kogo kontroluje?

Największym akcjonariuszem NFI są Zakłady Elektrotechniki Motoryzacyjnej (ZEM) z Warszawy, dawniej kontrolowane przez fundusz. W gronie największych udziałowców są też BRE Bank czy bliżej nieznana firma Foxone (przed rokiem razem ze spółką ASSK Inwestycje stała się głównym udziałowcem ZEM). Nie jest jasne, do kogo należy Foxone. Wiadomo za to, że od dawna Zachodni NFI jest pod kontrolą osób zarządzających funduszem, a o jego polityce decyduje prezes Lazarowicz. Pożyczka NFI dla menedżerów może nieco uprościć strukturę właścicielską. Układu sił raczej nie zmieni.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama