Reklama

Nietrafione prognozy

Znowu niespodzianka w bilansie płatniczym. Jest nadwyżka, chociaż ekonomiści prognozowali deficyt. Miesiąc temu było odwrotnie.

Publikacja: 12.08.2005 07:29

Bilans płatniczy Polski zamknął się w czerwcu dodatnim saldem 222 mln euro - podał NBP. Na tę kwotę składa się: napływ pieniędzy z Unii Europejskiej, nadwyżka w obrotach towarowych i przepływie usług oraz wypłaty dywidend dla zagranicznych inwestorów. Takiego wyniku nie spodziewał się żaden z ankietowanych przez PARKIET ekonomistów. Najbliżej był Kredyt Bank, który założył nadwyżkę 120 mln zł. Średnia prognoza wskazywała jednak na wystąpienie deficytu na poziomie 289 milionów. BPH spodziewał się, że sięgnie on aż 855 mln euro.

Miesiąc wcześniej ekonomiści też nie trafili z prognozami dotyczącymi bilansu płatniczego. Oczekiwali nadwyżki na średnim poziomie 81 mln euro, a ostatecznie wyszedł deficyt i to aż 724 mln euro. NBP skorygował go teraz do 690 milionów.

Ekonomiści nie przewidzieli wtedy wpływu na bilans płatniczy wypłaty przez polskie spółki ponad pół miliarda euro w postaci dywidend. W czerwcu ich wartość była podobna - 532 mln euro. W sumie ujemne saldo dochodów (obejmują też wypłatę odsetek od obligacji zagranicznym inwestorom) wyniosło 850 milionów.

- Prognozowanie salda bilansu płatniczego jest bardzo trudne. Dane podlegają silnym wahaniom, np. z powodu transferów z UE. Poza tym są zazwyczaj korygowane po miesiącu - mówi Tomasz Kurkowski, analityk z Banku Handlowego.

Być może z tego powodu dealerzy walutowi nie zawsze słuchają prognoz ekonomistów. - Na rynku mówiło się generalnie, że deficyt będzie wysoki. Wiele banków trzymało jednak długie pozycje w złotym - twierdzi Marek Cherubin, dealer z BPH. Po publikacji danych złoty umocnił się o 1,5 gr. Na zamknięciu rynku euro kosztowało 4,02 zł.

Reklama
Reklama

Jak wyglądały pozostałe elementy bilansu płatniczego? W czerwcu mieliśmy nadwyżkę (377 mln euro) w przepływach z Unią Europejską. Polska otrzymała 538 mln euro, a zapłaciła 161 milionów składek. Tylko niewielką nadwyżką zamknęły się za to obroty towarowe - 29 mln euro. Ankietowani przez PARKIET ekonomiści spodziewali się deficytu na średnim poziomie 155 milionów.

Zaskakująco wysoka okazała się ponadto dynamika eksportu i importu. W pierwszym przypadku był wzrost 13,4% w stosunku do czerwca 2004 r. (średnia prognoza to 6,8%), a w drugim - o 9,3% (oczekiwano 5,9%). Eksport wyniósł 6,62 mld zł, a import 6,59 mld.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama