"Sądzę, że patrząc na to, co zostało zaprezentowane do tej pory, to nadchodzi czas, by rozmyślać o tym, czy zmieniać nastawienie na nastawienie neutralne, a nie o tym, żeby myśleć o dalszych obniżkach" - powiedział Filar w środowym wywiadzie dla radia PIN.
"W moim przekonaniu uległa ona [przestrzeń do obniżek stóp proc. - przyp. ISB] wyczerpaniu" - dodał członek rady.
RPP obniżała stopy procentowe w tym roku czterokrotnie, ostatni raz w lipcu (o 25 pb) - łącznie o 1,75 punktu procentowego. Podstawowa stopa referencyjna wynosi obecnie 4,75%. Najbliższe posiedzenie RPP zaplanowano na 30-31 sierpnia.
Już po lipcowym posiedzeniu rady analitycy bankowi zwracali uwagę, że przestrzeń do obniżek zaczyna się kończyć i uważali cięcia o 50 pb za mało prawdopodobne.
Filar zwrócił uwagę, że opublikowana we wtorek przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) inflacja konsumencka za lipiec wyniosła 1,3% r/r i okazała się wyższa od prognoz (średnio 1,1% r/r). Podkreślił, że RPP przewidziała szybszy wzrost inflacji, wskazując w komunikacie po swoim lipcowym posiedzeniu na groźbę presji inflacyjnej ze strony cen ropy.