Ministerstwo podsumowało realizację Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego, w którym przewidziano niemal 3 mld euro funduszy europejskich na samorządowe inwestycje. Do tej pory administracja zaakceptowała ponad 2,5 tys. projektów. Najszybciej idzie podpisywanie umów o dofinansowanie budowy i remontów lokalnych dróg i ulic (wartość kontraktów - 1,67 mld zł - to już 55% wszystkich środków na ten cel na lata 2004-2006). Gorzej z projektami, które dotyczą rozwoju transportu aglomeracyjnego (wnioski o dotacje mogą składać tylko duże miasta). Choć do rozdysponowania jest prawie 676 mln zł, podpisane do tej pory umowy opiewają zaledwie na 14,5% tej kwoty. - Chętnych jest wielu. Problem w tym, że niektóre projekty, tak jak np. rozbudowa warszawskiego metra czy zintegrowany system komunikacyjny w Krakowie, cechuje duży poziom komplikacji. Dlatego też ocena zabiera nam sporo czasu - tłumaczy Marek Szczepański, wiceminister gospodarki odpowiedzialny za ZPORR. Najsłabiej idzie kontraktowanie środków na rozwój mikroprzedsiębiorczości (podpisane umowy stanowią niecały 1% dostępnych funduszy). MGiP martwi opieszałość beneficjentów z składaniem wniosków o płatności. Do tej pory wypłacono im zaledwie 109,8 mln zł, a więc 1,1% całej sumy dla Polski. Tymczasem do końca 2006 r. trzeba wydać wszystkie otrzymane w 2004 r. zaliczki (a więc 23% całej sumy pomocy).
Władze resortu twierdzą jednak, że nadchodząca zmiana ekipy rządzącej nie powinna zakłócić rozdzielania funduszy. - Wszystko jest dobrze "ustawione". Jedyne, co można zrobić, to dalej upraszczać procedury i myśleć o strukturze dotacji na lata 2007-2013 - mówi M. Szczepański.