"Naszym zdaniem, piątkowa decyzja sądu niczego nie zmienia. Natomiast mamy nadzieję, że ponowne rozpatrzenie wpisu przez sąd rejestrowy doprowadzi do wyjaśnienia całej sytuacji. Naszym zdaniem, nie powinny być dokonywane żadne zmiany w KRS" - powiedział Zygmunt Solorz w rozmowie z agencją ISB.
Sąd okręgowy w komentarzu do piątkowego wyroku zwrócił uwagę, że sąd rejestrowy nie dokonał należytej oceny przedstawionych mu dokumentów. Oznacza, to, że zachodzi domniemanie, iż były poważne rozbieżności pomiędzy księgą udziałowców spółki PTC, a przedstawioną KRS-owi listą wspólników. Jest to jeden z koronnych argumentów Elektrimu Telekomunikacja w walce od odzyskanie udziałów w PTC.
"Do księgi udziałów spółki w 1999 roku został dokonany wpis sygnowany przez wszystkich członków zarządu, czyli przez pełną reprezentację spółki, i widnieje tam jako udziałowiec Elektrim SA. Natomiast późniejsza zmiana w grudniu tego samego roku została dokonana przez trzech członków zarządu, którzy nie mieli prawa reprezentowania całej spółki. To oznacza, że Elektrim SA nadal pozostawał faktycznym udziałowcem spółki PTC" - powiedział Solorz.
Jednak na podstawie tego ostatniego wpisu w księdze udziałowców przygotowana została lista wspólników. Sąd rejestrowy zażądał uzupełnienia tej listy.
"W 2002 roku KRS dokonał wpisu, z którego wynikało, że Elektrim Telekomunikacją jest udziałowcem PTC, ale zostało to zrobione na podstawie zastrzeżonej listy wspólników. Jesteśmy gotowi przedstawić sądowi wszystkie dokumenty, które pomogą wyjaśnić całą sprawę i zakończyć spór o to, kto jest faktycznym udziałowcem PTC" - dodał Solorz.