Nie milkną echa zapowiedzi ministra finansów, że rekompensaty części VAT dla budujących mogą być sfinansowane podwyżką stawek akcyzy na paliwo. Chociaż minister Mirosław Gronicki przedstawi propozycję domknięcia przyszłorocznego budżetu dopiero 6 września, to już wczoraj przed konsekwencjami wzrostu podatku ostrzegło ZMPD. - Uważamy, że jest to absolutnie nie do zaakceptowania - powiedział Jan Buczek, sekretarz generalny Zrzeszenia. - Mamy doniesienia od naszych przewoźników, że już rezygnują ze świadczenia usług transportowych - dodał. Zrzeszenie obliczyło, że w cenie benzyny PB95 akcyza stanowi 40,7%, a łącznie wszystkie podatki (m.in. opłata paliwowa) 64,7%. W cenie oleju napędowego akcyza wynosi 30,5%, a wszystkie podatki - 54,5%. W efekcie, koszt paliwa stanowi już teraz blisko 40% ogółu kosztów usług świadczonych przez przewoźników.

Polskie podmioty coraz częściej napotykają też na konkurencję tańszych firm z Litwy i Łotwy. Uczciwe konkurowanie utrudnia także nieprzestrzeganie przepisów (np. tych o czasie pracy kierowców) przez mniejszych przewoźników krajowych. ZPMD nie grozi jednak strajkiem. - Nie mamy przecież do tego prawa. Wskazujemy tylko, że frustracja środowiska jest ogromna, a rosnące koszty grożą upadkiem wielu firm - mówi Anna Wrona, rzecznik Zrzeszenia.

PAP