W Niemczech sierpień był już piątym z rzędu miesiącem spadku liczby bezrobotnych. Zmniejszyło się o 12 tys. - poinformował Federalny Urząd Pracy w Norymberdze. Stopa bezrobocia nie zmieniła się i wynosi 11,6%. We Francji ubyło w lipcu bezrobotnych o 30 tys., najwięcej od stycznia 2001 r. Stopa bezrobocia zmniejszyła się z 10,1% do 9,9%, i ma najniższy poziom od września 2003 r.
Od początku roku kurs euro w stosunku do dolara spadł o 10%. Przyczyniło się to do zwiększenia eksportu i poprawiło nastroje przedsiębiorców w strefie euro, mimo że gospodarkę tego regionu nękają rekordowe koszty ropy naftowej. Z tego też m.in. powodu stopa bezrobocia w obu największych krajach Dwunastki wciąż jest prawie dwa razy wyższa niż w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Zdaniem analityków, sytuacja na rynku pracy strefy euro stabilizuje się, aczkolwiek nie ma jeszcze żadnych oznak zmiany trendu. Ropa naftowa jest obecnie zbyt droga, by można było spodziewać się wyraźnego ożywienia konsumpcji.
Zwłaszcza że ożywienie gospodarcze jest jeszcze zbyt słabe, by zachęcało przedsiębiorców do zwiększania zatrudnienia. We Francji bezrobocie spadło przede wszystkim w wyniku rozwoju finansowanych przez rząd szkoleń zawodowych i okresowej pracy w sektorach publicznych. W Niemczech spadek bezrobocia jest wynikiem zmian w przepisach ograniczających liczbę uprawnionych do pobierania zasiłków.
Mimo tego zaufanie konsumentów wzrosło w Niemczech po raz pierwszy od pięciu miesięcy. Ów przypływ optymizmu wynika z nadziei, że nowy rząd pod kierunkiem przywódczyni opozycji Angeli Merker obniży niektóre podatki, co spowoduje przyspieszenie wzrostu gospodarczego. W najnowszym sondażu CDU wyprzedza o 12 pkt proc. Partię Socjaldemokratyczną kanclerza Schroedera.