Analitycy przewidują, że krajowa waluta pozostanie mocna, bowiem wspierają ją najnowsze sondaże opinii publicznej, pokazujące dużą przewagę Platformy Obywatelskiej (PO), uznawanej za najbardziej proreformatorskie ugrupowanie, dążące do szybkiego wprowadzenia euro. "Złoty może się teraz wahać w wąskim przedziale, gdyż do dalszych wzrostów potrzebny będzie świeży kapitał. Ale z drugiej strony, nie ma powodów do wyprzedaży złotego" - powiedział Paweł Wołczyński, szef dealerów walutowych SG Banku. Większa zniżka krajowej waluty wobec dolara wynika z jego umocnienia na globalnych rynkach. Od wczoraj zyskał on do wspólnej waluty około pół procent. Na rynku długu rentowności rano wzrosły o 1-2 punkty bazowe, gdyż zniżkowały ceny niemieckich obligacji i spadł złoty.

"Rynki bazowe są słabsze. Chwilowo brakuje potencjału wzrostowego, bo rynek zdyskontował już obniżkę stóp o 25 punktów, na którą zaczął liczyć po ostatniej decyzji i komentarzach Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Ale sytuacja na rynku pozostaje umiarkowanie optymistyczna" - powiedział Maciej Słomka, szef dealerów Banku Pekao SA. Zdaniem analityków, przedstawione wczoraj przez resort finansów nowe założenia dotyczące budżetu na 2006 rok nie wpłynęły na zachowanie rynków, ponieważ inwestorzy czekają na propozycje zmian, jakie wniesie nowy rząd wyłoniony po wrześniowych wyborach.

((Autor: Marcin Jedliński; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))